Ze sportowego punktu widzenia FC Barcelona nie ma nic do wygrania w jutrzejszym meczu przeciwko Borussii Mönchengladbach. Walka będzie cały czas toczyć się natomiast o pieniądze, które będą dla obu zespołów zachętą, aby pokusić się o zwycięstwo nad swoim rywalem.
W grupie C tegorocznej edycji Ligi Mistrzów wszystko jest już jasne. Barça awansowała z pierwszego miejsca do 1/8 finału Ligi Mistrzów, a Borussia Mönchengladbach będzie kontynuowała swoją europejską przygodę w Lidze Europy. Przy takim scenariuszu to właśnie względy ekonomiczne powinny stanowić największą zachętę dla obu klubów.
Za odniesienie zwycięstwa UEFA wypłaca klubowi 1,5 mln euro. Z kolei w przypadku remisu mówimy o kwocie wynoszącej 0,5 mln euro. Jeżeli jutro Barça pokona na Camp Nou niemiecki zespół, wówczas dodałaby wspomniane 1,5 mln euro do zarobionych już w tej edycji 24,7 mln euro. Do tej pory Katalończycy otrzymali od UEFA 12,7 mln za sam udział w Lidze Mistrzów, 6 mln za odniesienie czterech zwycięstw oraz 6 mln za wywalczenie awansu do 1/8 finału. Należy przypomnieć, że do tej sumy będzie trzeba dodać zyski z tzw. market pool, czyli ze sprzedaży praw telewizyjnych. W zeszłej edycji z tego tytułu Barça zarobiła 25,6 mln euro.
Dodatkowe pieniądze, a nie mówimy o małej kwocie, z pewnością przydałyby się klubowi, który wkrótce ma zamiar podpisać nowe kontrakty z najważniejszymi zawodnikami (w tym z Leo Messim). Jutro wieczorem dowiemy się, czy piłkarze Barçy zarobią dodatkowe pieniądze dla swojego klubu.
Komentarze (15)