Obecni w Nyonie przedstawiciele Barcelony skomentowali na gorąco wyniki losowania 1/8 finału Ligi Mistrzów, które skojarzyło Katalończyków z PSG.
– To będzie bardzo atrakcyjny dwumecz. Wierzymy, że rozegramy dwa bardzo dobre mecze. Obejrzymy bardzo interesujące starcie – powiedział Robert Fernández.
– Oczywiście mówimy o trudnym przeciwniku, ale wiedzieliśmy, że w koszyku czekają na nas drużyny bardzo techniczne i obdarzone dużą siłą fizyczną – dodał dyrektor sportowy Barçy.
Jordi Mestre: Naszą przewagą jest rewanż u siebie
– To nasz stary znajomy, drużyna, która nie jest wcale łatwym rywalem i z którą mierzyliśmy się już w ostatnich latach. Do tej pory wychodziło nam to dobrze, ale każdy rok jest inny – skomentował Jordi Mestre w rozmowie z BeIN Sports.
– W Lidze Mistrzów nie ma prostych przeciwników, być może Bayern był najsilniejszym, na jakiego mogliśmy trafić, ale PSG to świetny zespół. Trener paryżan dobrze nas zna z ligi hiszpańskiej. Naszą przewagą jest rewanż u siebie – dodał wiceprezydent.
– To, że wcześniej ich eliminowaliśmy, nie jest żadną gwarancją, ponieważ każdy mecz jest inny, choć jest to dla nas jakiś pozytyw – zakończył.
Albert Soler: Unai Emery wie, jak gramy
– Już graliśmy przeciwko sobie kilka razy w ostatnich sezonach. W ćwierćfinale dwa lata temu pokonaliśmy PSG w Paryżu i w Barcelonie, ale w fazie grupowej przegraliśmy na wyjeździe. Nie ma łatwych rywali na tym etapie Ligi Mistrzów i musimy pojechać do Paryża maksymalnie skoncentrowani – stwierdził Albert Soler.
– PSG ma odnowiony zespół, ale trener Unai Emery mierzył się z Barçą wielokrotnie i wie, jak gramy – dodał dyrektor ds. sportów profesjonalnych.
Amador Bernabéu: Mogło być gorzej
– Chociaż eliminowaliśmy ich w ostatnich latach dwukrotnie, nie można zwracać uwagi na poprzednie mecze. Będzie ciężko, ale mogło być gorzej. Jesteśmy świadomi, że Bayern był najgroźniejszym możliwym rywalem – przyznał dziadek Gerarda Piqué, który jest odpowiedzialny za kontakty z UEFA.
Komentarze (3)