Trener Barçy B Gerard López udzielił wywiadu dla Mundo Deportivo. Powiedział, że jest gotowy poświęcić awans do Segunda División A na rzecz rozwoju zawodników, którzy następnie będą mogli trafić do pierwszej drużyny Barcelony.
Sytuacja drużyny, prowadzenie w tabeli:
– Przed rozpoczęciem sezonu wziąłbym tę pozycję w ciemno. Rozpoczęliśmy pracę, ale na sukces musimy jeszcze poczekać. Przed nami kluczowe miesiące, w których musimy sobie poradzić. Jesteśmy na pierwszym miejscu w lidze, możemy awansować do fazy play-off, a następnie do wyższej ligi.
– Twardo stąpam po ziemi i chcę, by piłkarze też to robili. Nasze wyniki są świetne, ale niczego nie zapewniają, na tym poziomie nie można się rozluźnić. W drugiej połowie sezonu będzie ciężko, ponieważ inne drużyny też będą grały o wszystko. Nie zaakceptuję rozluźnienia.
Jedność grupy kluczem do sukcesu:
– W tym sezonie udało mi się stworzyć silny zespół już od samego początku. Kapitanowie bardzo mi pomagają. Widać efekty. Piłkarze są na pierwszym miejscu i będę dla nich walczył. Podoba mi się to, że się lubią, że spotykają się poza treningami, chociaż wiem, że najważniejsza jest ich postawa podczas meczu. To wtedy musimy być solidarni i pomagać sobie nawzajem.
Rozwój w roli trenera:
– Przez 20 lat byłem piłkarzem i zyskałem duże doświadczenie. Do tego należy dodać doświadczenie z pracy w telewizji, gdzie nauczyłem się analizować mecze, w szczególności te Barçy. Nie musiałem przyzwyczajać się z dnia na dzień. Nie jestem taki sam jak w poprzednim sezonie, bo wszyscy się rozwijają i uczą na błędach.
Przyszłość jako trener pierwszej drużyny?:
– Widzę siebie jako trenera Barçy B. Chcę być jak najlepszym szkoleniowcem i pracować w jak najlepszym miejscu. Trenowanie pierwszej drużyny może być długofalowym celem, bardzo chciałbym to robić. Byłoby świetnie, ale nie spieszmy się. Już teraz, trenując Barçę B, czuję się uprzywilejowany. Jestem wdzięczny klubowi i mam nadzieję na osiągnięcie wszystkich postawionych celów.
Komentarze (4)