Andre Gomes: Messi czy Cristiano? Nigdy nie odpowiem na to pytanie

Ola

16 grudnia 2016, 22:20

Marca

31 komentarzy

Andre Gomes był gościem programu „Tot Costa" w Catalunya Radio. Portugalski pomocnik Barcelony wypowiedział się na temat bieżących spraw klubu i zbliżającego się meczu z Espanyolem.

Kataloński: „Rozumiem trochę ten język. Piqué, Busquets i Roberto rozmawiają między sobą po katalońsku i nowi zawodnicy krok po kroku się uczą. Ważne jest, by poznać tutejszy język”.

Najlepszy moment: „Przeżywam świetne chwile. Latem sprawy poukładały mi się dobrze. Zostałem mistrzem Europy z Portugalią, a potem podpisałem umowę z Barçą, co było bardzo ważne dla mnie i mojej rodziny. Bardzo mnie to ucieszyło. Gram i czerpię z tego radość. Czasami wychodzi dobrze, a czasem nie aż tak. Barcelona to najlepszy zespół na świecie. Dobrze znoszę presję”.

Samokrytyka: „Staram się wykorzystać dobre chwile, aby się cieszyć, ale czasami się wkurzam, kiedy coś nie idzie po mojej myśli. Trzeba być samokrytycznym. Wszyscy oglądają mecze Barçy i to dokłada presję, ale trzeba się skupić na sobie”.

Pierwszy skład: „Nie czuję się piłkarzem podstawowego składu. Kadra jest bardzo mocna i wszyscy chcemy grać. W takim wieku, w jakim jestem ja i inni nowi zawodnicy, musimy się uczyć i popełniać z każdym razem coraz mniej błędów. Jesteśmy tu, aby pomagać. Staramy się pokazywać z dobrej strony na każdym treningu, aby rozpoczynać mecze w wyjściowej jedenastce. Trzeba szanować skład, który występował w poprzednich latach, i być gotowym, aby do niego wskoczyć, jeśli nadarzy się okazja”.

Zmiana stylu swojej gry: „W Valencii było inaczej. Ten klub grał o coś innego niż Barcelona. Musiałem dostosować się do stylu gry nowej drużyny”.

Następca Iniesty: „Andrés grał w canterze i to normalne, że jego gra ma wpływ na grę zespołu. Ludzie go bardzo kochają. Kiedy jest z nami, jesteśmy bardzo szczęśliwi. Widząc to, co robi, cieszymy się i dodaje nam to pewności. Jest fenomenem. Znajduje się ponad resztą pomocników. To normalne, że gdy go nie ma, to za nim tęsknimy. Różni się od pozostałych”.

Espanyol: „To trudny rywal, a poza tym to są derby. Będą się dobrze ustawiać i szukać kontry, ale powalczą do ostatniej minuty. Mamy nadzieję na zdobycie trzech punktów”.

Messi: „Powiem to, co wszyscy. Jako człowiek jest wzorem do naśladowania, a na boisku robi wszystko to, czego najmniej się spodziewasz. On, podobnie jak Andrés, prowadzi zespół. Mam szczęście, że z nimi gram. U Leo widziałem rzeczy, które tylko on potrafi zrobić”.

Messi czy Cristiano: „Nie lubię ich porównywać z szacunku do obu. Poza tym to pytanie zadaje się, by wprowadzić zamieszanie lub stworzyć ciekawy nagłówek. Nigdy na nie nie odpowiem. Jestem Portugalczykiem i darzę sympatią Cristiano. Tak samo jak Messiego, który jest moim kolegą w Barcelonie”.

REKLAMA

Poleć artykuł

Komentarze (31)

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.
Uwaga: Ze względu na ochronę prywatności, komentarze nie ładują się automatycznie. Kliknij przycisk poniżej, aby je wyświetlić.
Załaduj komentarze