Luis Enrique potwierdził w niedzielę wieczorem, że Gerard Piqué, Leo Messi, Luis Suárez i Neymar po spotkaniu z Espanyolem otrzymają wolne i nie zagrają w pojedynku z Herculésem w Pucharze Króla. Podobną możliwość miał również Javier Mascherano. Argentyńczyk nie zdecydował się jednak z niej skorzystać.
Argentyńczyk mógł udać się na wcześniejsze wakacje, podobnie jak jego partner ze środka defensywy i członkowie tridente. Jednakże Mascherano odrzucił tę propozycję i zdecydował się pozostać w klubie. Tym samym zostanie w Barcelonie przed świętami tak długo jak reszta składu. Luis Enrique oferował czwartemu kapitanowi Barçy możliwość rozpoczęcia wakacji od razu po derbach z Espanyolem, żeby mógł pojechać do Argentyny i ze spokojem spędzić święta na tej samej zasadzie co jego czterech kolegów. El Jefecito poprosił jednak trenera, by mógł zostać i wystąpić w jutrzejszym meczu Pucharu Króla z Herculésem, w którym Blaugrana jest zobligowana do zwycięstwa w obliczu remisu na terenie rywala w pierwszym starciu.
To nie pierwszy raz, kiedy Mascherano decyduje się na taki gest. Po zakończeniu poprzedniego sezonu 32-latek postanowił, podobnie jak Leo Messi, wrócić wcześniej z wakacji, aby móc szybciej rozpocząć przygotowania do nowych rozgrywek.
Zaangażowanie Argentyńczyka jest niekwestionowane, toteż jego znaczenie w zespole wciąż rośnie. Nie na darmo jest jednym z kapitanów drużyny, wybranym głosami kolegów z szatni. Mascherano jest wzorem profesjonalizmu i stanowi doskonały przykład zwłaszcza dla młodszych piłkarzy.
Komentarze (19)