Po tym, jak kwestia nowych kontraktów dla członków tridente zostanie już zakończona (został jeszcze Messi), wysiłki Barcelony zaczną skupiać się na podpisaniu umów z trzema kolejnymi piłkarzami. Ivan Rakitić, Marc-André ter Stegen i Andrés Iniesta powinni być następni w kolejce do przedłużenia kontraktu z Barçą.
Pierwsze kontakty w sprawie przedłużenia umowy niemieckiego bramkarza miały miejsce już kilka miesięcy temu, ponieważ Barcelona rozumie, że jest to strategiczne posunięcie dla klubu. Chociaż kontrakt ter Stegena kończy się dopiero w 2019 roku, celem Blaugrany jest jak najszybsze zapewnienie sobie usług bramkarza także na kolejne lata.
Do końca umowy Rakiticia również zostało jeszcze dwa i pół roku, ale zgodnie z tym, co mówił sam piłkarz, rozmowy dotyczące jej przedłużenia zostały rozpoczęte już kilka miesięcy temu.
Po Messim, ter Stegenie i Rakiticiu kolejnym zawodnikiem na liście priorytetów Barcelony jest Andrés Iniesta, którego kontrakt wygasa o rok wcześniej niż umowy Chorwata i Niemca. Kapitan Barçy jest niezastąpiony, a jego jakość bezsporna, ale klub dotychczas nie rozpoczął z nim rozmów.
Jak zasugerował wczoraj prezydent Josep Maria Bartomeu, w sprawie Iniesty chodzi o to, by 32-latek został kolejnym piłkarzem, który całą karierę spędzi w jednej drużynie. Podobnie ma być w przypadku Leo Messiego. Wszyscy uważają za oczywiste, że gdy Barcelona zasiądzie do rozmów z Iniestą, nie będzie żadnych trudności w dojściu do porozumienia.
Dyrektor Barçy Albert Soler wypowiedział się na temat przyszłości Don Andrésa w trakcie letniego okienka transferowego. - Zostanie tu tak długo, jak będzie chciał. Tu jest jego dom i chcielibyśmy, żeby to właśnie w Barcelonie zakończył karierę.
Kolejnym piłkarzem, którego kontrakt wygasa w 2018 roku, jest Jérémy Mathieu. Francuski obrońca będzie miał wówczas 34 lata, więc klub nie przewiduje przedłużenia z nim umowy.
Komentarze (29)