Mauricio Pochettino różni się od pozostałych szkoleniowców nie tylko ze względu na to, że przebił się do europejskiej piłki bez trenowania argentyńskich drużyn, lecz także na sposób myślenia i wypowiadania się. Nie szuka poprawności politycznej i spokojnie może powiedzieć, że „nie potrzebuje tysięcy fanów na Twitterze, by być szczęśliwym”.
– Argentyna kocha Messiego. Argentyńczycy są sfrustrowani, ponieważ widzą, że wygrywa wszystko w Barcelonie i zastanawiają się, dlaczego nie robi tego z reprezentacją. Ludzie wylewają swoją frustrację na Messiego, a to niesprawiedliwe. Mimo to go kochają i pokazali to, gdy zrezygnował z gry w reprezentacji. Wtedy powiedzieli sobie „co my takiego robimy?” – podkreślił Pochettino.
Mimo że przebywa daleko od napastnika Barçy (wcześniej trenował Espanyol, a teraz Tottenham), zna jego tok myślenia: – ludzie nie zauważają czasem wysiłku, jaki Messi wkłada w grę w reprezentacji. Zawsze daje z siebie wszystko i jest najbardziej sfrustrowany i smutny, gdy mu nie wychodzi. Leo musi próbować dalej, ma jeszcze czas, by pomóc drużynie.
Argentyńczyk skomentował również walkę o Złotą Piłkę w ostatniej dekadzie: – kiedy ktoś jest numerem jeden, mistrzem takim jak Leo, jest mu wszystko jedno, co zrobi Cristiano. Tacy już są mistrzowie, starają się poprawiać jedynie swoje wyniki.
Komentarze (10)