Zawodnikom Barcelony nie podobają się nie tylko decyzje podejmowane przez sędziów, które mają wpływ na wyniki, ale także mało wyraźny sprzeciw zarządu wobec tej sytuacji.
Zdaniem Sportu w szatni Barcelony panuje przekonanie, że polityka przyjęta przez zarząd klubu nie była idealna, jeżeli chodzi o obronę interesów drużyny. Piłkarze uważają, że dyrekcja Barçy artykułuje nieadekwatne skargi w porównaniu do znaczenia błędów popełnianych przez sędziów, ale także nie próbuje postulować, by arbitrzy w większym stopniu chronili graczy o posturze Neymara przed ostrymi atakami rywali.
Niektórzy piłkarze Barcelony, tacy jak Gerard Piqué, publicznie wyrażali swoje niezadowolenie z pracy sędziów w ostatnich meczach, ale ich słowa nie zostały wsparte przez klub. Zarówno zarząd, jak i Luis Enrique zachowują spokój i nie decydują się na ostrą krytykę arbitrów. W szatni uważa się, że obrona interesów Barçy powinna odbywać się z większą zapalczywością, aby głos sprzeciwu wobec takiej sytuacji był słyszalny.
Komentarze (47)