Po zwycięstwie we wczorajszym pierwszym meczu ½ finału Pucharu Króla nad Atlético na oficjalnej stronie FC Barcelony dokonano analizy pięciu czynników, które odegrały kluczową rolę w wywiezieniu ze stolicy Hiszpanii bardzo korzystnego rezultatu.
Wczesny gol z Atlético: W pierwszych 32 spotkaniach tego sezonu Atlético ani razu nie straciło bramki podczas pierwszych piętnastu minut meczu. Kres tej statystyce położył Luis Suárez, który dał prowadzenie swojemu zespołowi po genialnej indywidualnej akcji. Urugwajczyk udowodnił nią, że jest zawodnikiem obdarzonym dużą siłą, zręcznością i dobrym wykończeniem. Wczesny gol był kluczowy w zburzeniu początkowego planu przygotowanego przez Diego Simeone.
Szybkie przejścia z obrony do ataku: Praktycznie w żadnym momencie spotkania żadna z drużyn nie przejęła całkowitej kontroli nad boiskowymi wydarzeniami. Gra była zacięta, a przejścia z linii obrony do ataku były kluczowe dla rozwoju meczu. W pierwszej połowie obrona nieustannie współpracowała z atakiem, co przynosiło korzyści w postaci dużego zagrożenia stwarzanego pod bramką Atlético. Szybkość, jakość oraz współpraca Luisa Suáreza, Leo Messiego i Neymara dopełniły reszty.
Cillessen – parady i wyprowadzanie piłki: Rola holenderskiego bramkarza była dużo bardziej złożona niż rola, jaką zazwyczaj ma każdy inny bramkarz. W pierwszej połowie portero Barçy był pierwszym rozgrywającym zespołu. To właśnie Holender dał początek wielu akcjom, które kończyły się pod bramką Moyi. W drugiej części spotkania, kiedy Atlético przeszło do ofensywy, zadania Cillessena były zorientowane na bronienie dostępu do bramki. Najbardziej klarowna sytuacja gospodarzy miała miejsce po zagraniu Filipe Luisa do Griezmanna. Francuz oddał strzał z bliskiej odległości, jednak na posterunku był Cillessen.
Bez strachu przed remisem: W pierwszej połowie Barça była zdecydowanie lepsza od swojego rywala. Po zmianie stron obraz gry uległ zmianie. Atlético wyszło z bardziej ofensywnym nastawieniem, a po wielu próbach graczom Simeone w końcu udało się zdobyć bramkę. Od tego momentu publiczność zgromadzona na Vicente Calderón jeszcze bardziej zagrzewała swoich piłkarzy do walki, jednak Barça nie zaczęła grać nerwowo. Przez cały czas podopieczni Enrique solidnie trzymali się swojego planu. Kiedy zaszła taka potrzeba piłkarze asturyjskiego szkoleniowca potrafili cierpieć i zapewnić sobie końcowe zwycięstwo.
Wspaniałe przywództwo Messiego: Nie jest niczym nowym to, że na Vicente Calderón Messi po raz kolejny był dyrektorem katalońskiej orkiestry. Wspaniały gol na 2:0, zdobyty przez Messiego w nietypowy dla niego sposób z powodu przełożenia aspektu siłowego nad technicznym, rozpoczął kolejny popis gwiazdy Barçy. Messi dawał początek akcjom, pojawiał się we wszystkich strefach boiska, asystował kolegom i przeprowadzał najgroźniejsze kontrataki swojej drużyny. Oprócz tego Argentyńczyk ciężko pracował w obronie, gdzie wspomagał swoich kolegów.
Komentarze (123)