Ronaldinho: Przekażę moją Złotą Piłkę do klubowego muzeum

Majerr

3 lutego 2017, 19:43

AS/Mundo Deportivo

25 komentarzy

Ronaldinho jest już oficjalnie ambasadorem FC Barcelony. Dzisiaj na Camp Nou odbyła się prezentacja byłego zawodnika Barçy, który po dziewięciu latach od swojego odejścia powrócił do katalońskiego klubu. Niżej prezentujemy wypowiedzi nowego ambasadora Barçy.

Odczucia: Jestem bardzo zadowolony z powrotu do domu. Czuję dumę z powodu zaakceptowania tego zaproszenia, dzięki któremu będę mógł reprezentować Barçy w najbardziej odległych miejscach.

Zespół: Obecna Barça wciąż jest najlepszym zespołem na świecie, razem z Messim i resztą kolegów. Sądzę, że w tym sezonie dokonają ważnych rzeczy.

Rola ambasadora: Pięknym momentem było uczestnictwo w otwarciu biura Barçy w Nowym Jorku. To tam wszystko się zaczęło. Niewielu zawodników może powiedzieć, że są ambasadorami Barçy. Nie mogę znaleźć odpowiednich słów, aby okazać swoją wdzięczność, dlatego przyniosę do klubowego muzeum moją Złotą Piłkę. Przez ten cały czas zawsze czułem się reprezentantem Barçy. Ponowne założenie koszulki Barçy będzie emocjonujące.

Przeżycia: Z biegiem lat zaczynam zdawać sobie sprawę z tego, co tutaj przeżyłem. Tęsknię za wszystkim. Zostawiłem tutaj wielu przyjaciół, a na tym stadionie miało miejsce wiele wydarzeń. W głowie odtworzyłem niektóre z moich goli. Wspólnie z kolegami dokonaliśmy pięknych rzeczy, a ludzie znów zaczęli się uśmiechać.

Wspomnienie wyjątkowych bramek: Mój pierwszy gol padł o północy, czyli o godzinie, którą uwielbiam. Wszystko było wyjątkowe, ponieważ po zakończeniu spotkania nastał dzień moich urodzin. Wspaniałe były także dwa gole na Bernabéu i pan z wąsami… Niewielu zawodników miało okazję bycia oklaskiwanymi przez fanów największego rywala. Takie wydarzenia wpływają na ciebie. Pamiętam także przewrotkę w meczu z Villarrealem. Długo trenowałem to zagranie, dlatego mój gol nie był dziełem przypadku. Mimo to, dokonanie czegoś takiego w spotkaniu to piękna sprawa. Bardziej jednak podobało mi się asystowanie niż zdobywanie bramek.

Prywatne muzeum: Moja mama zachowuje wszystkie pamiątki. Kiedy odwiedzam ją w jej domu, wtedy przeglądam je wszystkie.

Lionel Messi: Wraz z jego karierą rozpoczął się nowy etap w historii futbolu. Jego pierwsza bramka padła po moim podaniu. To wtedy narodziła się ta bestia. Wydaje się, jakby to miało miejsce dopiero wczoraj, jednak zobaczcie, co się wydarzyło. Messi nigdy nie potrzebował żadnej rady. Z nim zawsze musiało być radośnie i wesoło. Leo jest fenomenem. Zobaczcie, czego dokonał i co może jeszcze nadejść. Cały czas widzę w nim tego samego człowieka. On nigdy się nie zmienił, a to jego siła. Każdy zawodnik miał swój moment, jednak Messi jest najlepszy.

Iniesta: On zasługuje na wszystko. Śledziłem jego grę nie tylko w Barcelonie, ale także w reprezentacji. Zaszczytem była możliwość gry u jego boku.

Rijkaard: Praca z Rijkaardem była dla mnie bardzo ważna. U jego boku nauczyłem się wielu rzeczy. Był moim pierwszym i jedynym trenerem w Barcelonie. Był dla mnie przyjacielem.

Neymar: To fenomen. Nadejdzie dzień, w którym on będzie najlepszy na świecie. Romario, Rivaldo czy Ronaldo zostawili mi drzwi otwarte, abym mógł zaistnieć. Teraz ja postaram się postąpić w taki sam sposób wobec Neymara.

Tridente: Są fenomenalni. To trzej zawodnicy o piorunującej jakości. Od innych różni ich to, że między całą trójką nie ma zawiści. Cieszą się grą, dlatego tak dobrze im wszystko wychodzi. Są częścią najlepszego zespołu na świecie. Widzę, że ta drużyna ma duże szanse na zdobycie wielu pucharów, jednak nie podoba mi się mówienie o faworytach.

Przesłanie dla młodych zawodników: Dużo trenujcie. Futbol to trening i marzenie o byciu profesjonalnym piłkarzem.

REKLAMA

Poleć artykuł

Komentarze (25)

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.
Uwaga: Ze względu na ochronę prywatności, komentarze nie ładują się automatycznie. Kliknij przycisk poniżej, aby je wyświetlić.
Załaduj komentarze