Mecz z PSG odbędzie się już 14 lutego, ale Barcelona nie może sobie pozwolić na porażkę również w jutrzejszym starciu z Alavés w La Lidze. Jest to jeden z momentów, w których trener stoi przed odwiecznym dylematem, czy postawić na podstawowych zawodników w spotkaniu poprzedzającym jedną z kluczowych batalii w sezonie. Na Mendizorrozie kilku piłkarzy musi odpocząć po wymagającym pojedynku z Atlético, ale dwóch z nich powinno wystąpić od pierwszej minuty. Chodzi o Sergio Busquetsa i Andrésa Iniestę.
Obaj powrócili po kontuzji w rewanżowym meczu półfinału Pucharu Króla. Możliwość zobaczenia ich na murawie po ponad dwóch tygodniach przerwy było świetną wiadomością dla Luisa Enrique. Po 20 minutach gry Iniesty i Busquetsa było jednak widać, że brakuje im rytmu meczowego. Z tego względu muszą oni zagrać z Alavés, żeby odpowiednio przygotować się do spotkania z PSG. A jeśli jutrzejszy pojedynek potoczy się na korzyść Barcelony, wtedy obaj mogliby zejść z boiska po upływie godziny gry.
Nawet zawieszenie, jakie grozi Sergio Busquetsowi, nie powinno być przeszkodą w jego występie w konfrontacji z Alavés, podobnie jak w przypadku Gerarda Piqué. Gdyby obaj otrzymali żółte kartki, nie mogliby wystąpić w kolejnym meczu ligowym z Leganes, które wydaje się mniej wymagającym przeciwnikiem.
Komentarze (7)