Sport: Analiza ośmiu czynników, które przesądziły o klęsce Barçy

Majerr

15 lutego 2017, 11:23

Sport

152 komentarze

Sport postanowił dokonać krótkiej analizy wczorajszego meczu Barçy z PSG. Kataloński dziennik wyróżnił osiem punktów, które jego zdaniem przesądziły o wyraźnej porażce drużyny Luisa Enrique.

Wspaniała praca graczy PSG: PSG rozegrał kompletny mecz. Francuski zespół wiedział, jak uprzykrzać Barçy rozgrywanie piłki i w jaki sposób zakładać pressing na graczach Barcelony. Oprócz tego paryżanie wygrywali wszystkie pojedynki, zarówno zespołowe, jak i indywidualne, potrafiąc przełożyć to wszystko na końcowy rezultat. Wczoraj widzieliśmy inną Barçę, jakby z innych czasów. Ta uwaga tyczy się przede wszystkim środka pola, gdzie rozstrzygnął się ten mecz. PSG był doskonały, zaś Barça była totalnie zagubiona.

Emery trafił w punkt: Baskijski szkoleniowiec udowodnił, że przygotował się do starcia z Barçą. Emery nakreślił plan, który następnie jego piłkarze wdrożyli w perfekcyjny sposób. Porównanie z pracą Luisa Enrique jest wręcz nie na miejscu.

Brak jakiejkolwiek reakcji: W żadnym momencie przytłaczającej przewagi PSG piłkarze Barçy nie potrafili zareagować na boiskowe wydarzenia. Próby zmiany ustawienia na 4-2-3-1 nie przyniosły żadnego rezultatu. Jeżeli cokolwiek uległo zmianie, było już na to za późno, ponieważ paryżanie prowadzili już czterema golami.

Nieład w szykach obronnych: Barça wiele wycierpiała w linii obronnej. W pojedynkach indywidualnych zawsze górą byli zawodnicy PSG. W akcjach zespołowych także dominowali gospodarze. Każdy kolejny atak Francuzów był dla obrony Barçy niczym powracający koszmar.

Różnica w intensywności gry: Piłkarze PSG umierali za każdą piłkę, natomiast Barcelonie brakowało większej intensywności i poważniejszego zaangażowania. Te dwa piłkarskie aspekty same w sobie nie rozstrzygają spotkań, jednak na tym etapie rozgrywek mogą być decydujące w meczach z wymagającymi rywalami.

Kluczowi zawodnicy:  We wczorajszym meczu szczególnie trzech zawodników PSG wyróżniło się doskonałą postawą. Mowa tutaj o Marco Verrattim, Julianie Draxlerze i Presnelu Kimpembe. Pierwszy z nich był świetny w kontrolowaniu tempa gry. Niemiec z kolei był bardzo dobry w wykończeniu, odgrywając rolę ofensywnego dżokera. Z kolei 21-letni francuski obrońca rozegrał niesamowite zawody w swoim debiucie w Lidze Mistrzów przeciwko tridente MSN.

Utrata tożsamości: Ten problem jest znacznie bardziej złożony i nie dotyczy jedynie wczorajszego meczu. Barça, która jeszcze kilka sezonów temu zachwycała całą piłkarską Europę, nie ma nic wspólnego z obecną drużyną Luisa Enrique. W poszukiwaniu bardziej bezpośredniej gry Barcelona utraciła to, co dało jej wielkość. Zespół stał się zależny od tridente, a to nie zawsze zdaje egzamin, co mogliśmy zobaczyć chociażby wczoraj. Analizując to spotkanie, można stwierdzić, że to PSG zagrał tak jak Barça w poprzednich latach.

Tragiczne statystyki: Messi zaledwie siedemnaście razy miał piłkę przy nodze, co jest najgorszym wynikiem Argentyńczyka w ostatnich dziewięciu latach. Leo uderzył w stronę bramki Trappa tylko jeden raz, kiedy trafił piłką w mur po strzale z rzutu wolnego. Z kolei Luis Suárez dziewięć razy był przy piłce i nie oddał ani jednego uderzenia. Najbardziej aktywny i wykazujący najwięcej chęci Neymar uderzał dwa razy, jednak żaden z jego strzałów nie był celny.

REKLAMA

Poleć artykuł

Komentarze (152)

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.
Uwaga: Ze względu na ochronę prywatności, komentarze nie ładują się automatycznie. Kliknij przycisk poniżej, aby je wyświetlić.
Załaduj komentarze