Analiza kluczowych czynników meczu z Leganes

Ola

20 lutego 2017, 10:31

Mundo Deportivo

33 komentarze

Były piłkarz Barcelony Lobo Carrasco na łamach Mundo Deportivo przeanalizował kluczowe czynniki wczorajszego meczu z CD Leganes. Zapraszamy do lektury!

1. Ter Stegen nie może być najlepszym zawodnikiem

Barça rozpoczęła mecz wysokim i mocnym pressingiem, aby zaskoczyć ustawiony w formacji 1-4-1-4-1 zespół Asiera Garitano. To się udało, ale jedynie przez piętnaście minut.

Zwykła długa piłka od Alberto za plecy katalońskich obrońców sprawiła, że El Zhar stanął przed szansą na pokonanie ter Stegena. Niemiec wyszedł z tej sytuacji obronną ręką. Akcja ta dodała skrzydeł gościom i spowodowała niemoc w drużynie Luisa Enrique. Messi chciał przywrócić zespół do życia, razem z Suárezem, ale Herrerin uniemożliwił mu zdobycie drugiej bramki. Do gry wróciło więc coraz lepiej grające Leganes.

2. Linia pomocy nie funkcjonuje

Przed przerwą pojawiło się zaniepokojenie na trybunach, spowodowane coraz śmielszymi atakami gości. Po raz kolejny swojego szczęścia próbował El Zhar – piłka odbiła się od Umtitiego, ale ter Stegen zareagował szybko i zdołał interweniować ręką. Po tej akcji pozostał jednak niesmak.

Przerwa w grze niczego nie zmieniła w drużynie Barcelony. Dużym problemem była postawa Andre Gomesa. Portugalczyk zbyt późno rusza do pressingu i bardzo rzadko wybiera najlepsze możliwe rozwiązanie. Przykro było patrzeć, jak Messi musi pojawiać się w okolicy Gomesa, aby posłać piłkę w najlepszym kierunku. Rafinha zagrał dobrze i odważnie, Rakitić chciał być bohaterem, ale popełniał błędy techniczne, nietypowe dla piłkarza tej klasy. Gdyby wczoraj Mathieu nie był tak skuteczny, goniąc Guerrero, Barça by przegrała. Bardzo długa piłka od bocznego obrońcy Tito wystarczyła, by zasiać zamęt. Rywale nie mieli żadnego problemu z pokonaniem środkowej formacji gospodarzy.

3. Zdumiewająca statystyka i zbawienny karny

Leganes zasługiwało na remis i w końcu udało się do niego doprowadzić dzięki wejściu Unaia Lópeza i Machisa oraz za sprawą błędu Sergiego Roberto, który ucieszył szybkiego skrzydłowego Leganes. To zasłużony gol, bo kilka minut wcześniej ter Stegen kolejny raz ochronił swoją drużynę po niedokładnym główkowaniu Umtitiego.

Postawa Barçy przypominała nieco tę zaprezentowaną w przegranym meczu na Parc des Princes. Do pozytywów należy zaliczyć zuchwałą grę Neymara, mobilność Suáreza oraz grę z piłką Messiego. Jednak mecz był rwany z powodu braku dominacji w środku pola. Po przerwie weszli Denis, Iniesta i Jordi Alba, ale zespół uratował Messi, wykorzystując rzut karny podyktowany za faul na Neymarze. To smutne trzy punkty, bo piłkarsko Barça wcale nie była lepsza od beniaminka. Leganes oddało tyle strzałów co drużyna Luisa Enrique i miało lepsze okazje. Busquets, Iniesta, Rakitić… wróćcie.

REKLAMA

Poleć artykuł

Komentarze (33)

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.
Uwaga: Ze względu na ochronę prywatności, komentarze nie ładują się automatycznie. Kliknij przycisk poniżej, aby je wyświetlić.
Załaduj komentarze