Trener Sportingu Gijón Rubi przyznał, że zawsze stara się czymś zaskoczyć wielkie zespoły, a kluczem do pokonania Barçy będzie wykorzystanie pierwszej nadarzającej się sytuacji.
– W meczach z wielkimi drużynami zawsze staram się coś zmienić, bo uważam, że trzeba próbować je czymś zaskoczyć. Jednak oczywiście nie ma sensu zmieniać rzeczy, które są robione dobrze.
– Kluczem jest starać się wykorzystać pierwszą nadarzającą się okazję, ponieważ w ten sposób zmusza się rywala do otworzenia się, a wtedy może paść druga bramka. Mimo to w takich meczach ważne jest, by być cały czas zaangażowanym, nawet gdy przegrywa się jednym golem.
– Będziemy musieli mieć na uwadze detale, doprowadzać do sytuacji mało komfortowych dla rywali, pomagać sobie wzajemnie, poświęcać się i czuć się pewnie w defensywie. Poza tym powinniśmy odwrócić złą passę, jaką mamy pod bramką przeciwników.
– Oddźwięk meczów takich drużyn jak Barça jest tak wielki, że już się mówi, że nie jest w formie. Jednak kiedy Barcelona nie jest w formie, wygrywa trzy mecze na cztery.
– Zawodnicy byli wściekli po spotkaniu z Celtą, że nie zdołali wygrać meczu, w którym byli stroną przeważającą. Mimo to taką drogą powinniśmy iść, dlatego jutro naszym głównym celem jest zdobycie trzech punktów, a jeśli się nie uda, wzmocnienie się dobrą grą.
– Nie sądzę, aby błędy popełniane przez arbitrów były zamierzone. Całkowicie ufam sędziom.
Komentarze (4)