Julian Draxler przyznał, że zwycięstwo 4:0 z Barceloną w pierwszym spotkaniu 1/8 finału Ligi Mistrzów będzie determinować sposób gry Blaugrany w rewanżu, ale zachowuje wstrzemięźliwość, choć ma również przekonanie o własnych umiejętnościach i sile PSG.
- Oczywiście przygotowujemy się w specjalny sposób na mecz z Barceloną, ale tak to jest w Lidze Mistrzów. W tych rozgrywkach nigdy nie wiadomo, co się stanie. Wygraliśmy 4:0 na Parc des Princes, ale wiemy, jak silna jest Barcelona. Wiele drużyn przegrało już 0:5 na Camp Nou, więc zdajemy sobie sprawę, że wszystko jest możliwe. Jesteśmy jednak przekonani, że będziemy w stanie zrobić co trzeba, by awansować do ćwierćfinału. Myślę, że ważne będzie zaatakowanie rywala, nie możemy ograniczać się tylko do defensywy - powiedział Draxler wywiadzie dla oficjalnej strony internetowej PSG.
Zapytany, czy zwycięstwo 4:0 w pierwszym meczu może paradoksalnie wywrzeć większą presję na PSG, Niemiec odpowiada: - nie wiem. Jestem za to pewien jednego. Na swoim boisku Barcelona zastosuje przeciwko nam pressing od pierwszej minuty. Mamy cztery gole przewagi, więc Barça będzie musiała nas zaatakować od samego początku. To będzie trudny pojedynek. Gospodarzy będzie wspierać 100 tysięcy kibiców na Camp Nou. Nasza droga nie skończyła się po pierwszym starciu, nic nie jest jeszcze rozstrzygnięte. Zdajemy sobie z tego sprawę, podobnie jak trener Unai Emery. Osobiście jestem przygotowany na to wyzwanie. Nie boję się, a wręcz przeciwnie. Jestem szczęśliwy, że mogę wziąć udział w takim spotkaniu jak to. Myślę, że wszyscy w drużynie podzielają tę opinię.
Draxler opowiedział również o tym, co działo się pomiędzy starciami z Barceloną. - Mieliśmy w tym czasie kilka meczów. Przy każdej okazji koncentrowaliśmy się na pojedynku, który właśnie rozgrywamy. Rewanż z Barçą siedział nam jednak gdzieś z tyłu głowy. Zrobiliśmy wielki krok do awansu w pierwszym spotkaniu i to normalne, że im bliżej było rewanżu, tym częściej rozmawialiśmy o tej konfrontacji. Jesteśmy spokojni. Zdajemy sobie sprawę z własnych możliwości i jedziemy do Barcelony po zwycięstwo.
Pomocnik PSG uważa, że doświadczenie Maxwella i Thiago Motty z gry na Camp Nou może pomóc jego drużynie. - Myślę, że zapytamy ich o kilka rzeczy. Mają duże doświadczenie i chcemy to wykorzystać, by móc jak najlepiej przygotować się do starcia z Barceloną. Kto lepie nas poprowadzi od Thiago i Maksa?
Na koniec Draxler przyznał, że nie może się doczekać, by wystąpić na stadionie Barçy. - To będzie dla mnie wyjątkowy mecz, ponieważ nigdy nie grałem na Camp Nou. Mam nadzieję, że dobrze wykonamy naszą pracę i będzie to wspaniała noc dla całej drużyny.
Komentarze (16)