Były prezydent klubu Joan Gaspart obiecał przed meczem z PSG, że jeśli Barcelona dokona remontady, on wykąpie się w morzu. Jak powiedział, tak zrobił.
Dla Gasparta nie była to żadna nowość. Kąpał się już w Tamizie po zdobyciu przez Barçę pierwszego Pucharu Europy na Wembley. W ten oryginalny sposób celebrował też inne zwycięstwa swojej drużyny. Kiedy Barça wygrała Ligę Mistrzów w Rzymie, chciał wskoczyć do Fontanny di Trevi, ale policja mu to uniemożliwiła.
Na antenie Onda Cero były prezydent klubu opowiedział o swoich wrażeniach: – woda była zimna… Przede wszystkim na początku, ale człowiek musi dotrzymywać obietnic.
– Kiedy Cavani strzelił gola, myślałem, że zadanie jest już niemożliwe do wykonania, ale taki jest futbol. Moje wnuki zachowywały się, jakbyśmy wygrali Ligę Mistrzów – wyjawił.
– Wciąż mam zwyczaj wchodzić i wychodzić z loży, ludzie już się do tego przyzwyczaili. Po meczu poszedłem po kąpielówki – dodał Gaspart.
Komentarze (14)