Obecność Rafinhi w kadrze Barcelony mogłaby być bodźcem dla jego brata Thiago do opuszczenia Bayernu i powrotu do Barçy. Jednakże przyszłość na Camp Nou młodszego z braci jest na dzień dzisiejszy niejasna.
24-latek zastanawia się nad swoją przyszłością. Podoba mu się w Barcelonie i ma kontrakt do 2020 roku, ale ogłoszenie przez Luisa Enrique odejścia z klubu po zakończeniu sezonu miało wzbudzić wątpliwości Rafinhi, czy zostać w Barçy, czy też nie. Reprezentant Brazylii był obdarzany sporym zaufaniem przez Lucho, który pracował z nim wcześniej w Celcie Vigo. Nowy trener może nie okazać tyle wiary w Rafinhę, który zdaje sobie sprawę, że rywalizacja w Barcelonie jest bardzo trudna, zwłaszcza że do klubu może trafić latem kolejny pomocnik.
W ostatnich tygodniach ojciec piłkarza Mazinho otrzymał sporo propozycji z Anglii, Włoch i Niemiec. Jest więc wielu chętnych, którzy byliby zainteresowani ewentualnym kupnem Rafinhi. Reprezentant Brazylii był zdaniem bliskich mu osób rozczarowany zbyt rzadkimi występami w podstawowym składzie w ważnych spotkaniach. Ostatnio sytuacja nieco się zmieniła, a 24-latek gra regularnie, między innymi w takich pojedynkach jak rewanż z PSG czy mecz ligowy z Atlético. Rafinha stał się beneficjentem zmiany ustawienia na 3-4-3, w którym dobrze sprawdza się jako zawodnik rozszerzający grę i wspierający kolegów w defensywie. Piłkarz chce jednak przekonać się, jak będzie wyglądała końcówka sezonu pod tym względem, i musi rozważyć, czy u nowego trenera również będzie dostawał szanse na grę. Rafinha musi więc podjąć ważną decyzję odnośnie swojej przyszłości. Ma na to czas do końca sezonu.
Komentarze (58)