Na tradycyjnej pomeczowej konferencji prasowej pojawił się Jorge Sampaoli, który przeanalizował przebieg spotkania z Barçą i kolejny raz nie szczędził pochwał pod adresem Leo Messiego i Neymara.
– W pierwszej połowie było osiem kluczowych minut, w trakcie których rywal znalazł swój rytm stosowania pressingu, co nas wykończyło. Zawodnicy Barçy strzelają gole prawie nie oddając strzałów. Ten mecz wiele nas kosztował. Druga połowa była już dużo lepsza, bardziej wyrównana.
– Nie podzielam głosów krytycznych pod adresem najlepszego piłkarza na świecie, tym bardziej, że jest on Argentyńczykiem. To dla nas zbyt wielki ciężar, lecz jesteśmy dumni, że najlepszy piłkarz na świecie jest z naszego kraju.
– Jest wiele czynników, które mają wpływ na naszą grę. Odpadnięcie z Ligi Mistrzów było dla nas dużym ciosem. Później wiele nas kosztowało, aby wrócić do meczów ligowych. Brak zdobywanych bramek ma na nas wpływ. Musimy odnaleźć ścieżkę, która zaprowadzi nas do spokoju.
– W pierwszej połowie nie potrafiliśmy odnaleźć wolnych przestrzeni, a rywal nas zdominował. Przeciwnik był bardzo precyzyjny. Dopiero potem zaczęliśmy lepiej się ustawiać, a zabrakło nam jedynie wykończenia. Zasłużyliśmy na nieco więcej.
–Być może jest tak, że kopnięcie wykonane przez Vitolo obrazuje rzeczywistość. Chodzi tutaj o to, że chcemy, lecz jednocześnie nie możemy. Jego nieobecność w sobotnim meczu będzie znacząca, jednak doceniam wolę walki, jaką pokazał mój zespół w drugiej połowie.
– Gratuluję Neymarowi ze względu na rozegrane przez niego spotkanie jak i podziw, jakim go darzę. To godny następca Messiego. On już teraz znajduje się na ścieżce, która prowadzi do osiągnięcia wielkich rzeczy. Mam z nim dobrą relację.
Komentarze (12)