Barcelona znów będzie musiała w Lidze Mistrzów odrobić dużą stratę z pierwszego meczu, jeżeli chce awansować do dalszego etapu tych rozgrywek. W starciu z PSG udało się osiągnąć historyczny rezultat, ale Juventus od ponad roku nie stracił czterech goli w jednym meczu.
Drużyna z Turynu ostatnim razem straciła tyle bramek w spotkaniu z Bayernem w 1/8 finału poprzedniej edycji Ligi Mistrzów. Trzeba jednak zauważyć, że podopieczni Pepa Guardioli dwa trafienia zaliczyli już w dogrywce, a do 90. minuty był wynik 2:2. Dodatkowo Juventus nie stracił gola aż do 73. minuty.
Natomiast aby znaleźć mecz, w którym rywale strzelili Juventusowi cztery bramki w regulaminowym czasie gry, trzeba cofnąć się do 20 października 2013 roku. Fiorentina pokonała wtedy zespół Antonio Conte 4:2 w podobnych okolicznościach co Bayern. Bianconeri prowadzili 2:0 do 66. minuty, ale drużyna z Florencji zdobyła cztery gole w odstępie zaledwie 25. minut.
Żaden z tych wyników nie da jednak Barcelonie awansu. Mogłoby go dać zwycięstwo 4:0, ale ostatni raz Juventus przegrał w takich rozmiarach trzynaście lat temu. Sposób na zespół z Turynu znalazł Fabio Capello, który 8 lutego 2004 roku poprowadził Romę do wielkiego triumfu. Od klęski z drużyną z Rzymu do wspomnianej porażki z Fiorentiną Stara Dama jeszcze tylko cztery razy dawała sobie strzelić cztery bramki.
Komentarze (47)