Luis Enrique: Nie sądzę, byśmy byli faworytami do tytułu

Julia Cicha

25 kwietnia 2017, 19:44

21 komentarzy

Luis Enrique wziął udział w konferencji prasowej, na której opowiedział o niebezpieczeństwie związanym z meczem z Osasuną oraz o Leo Messim.

[Marc Brau, Barça TV] Po wygranym El Clásico jesteście na fali, co może pozytywnie wpłynąć na jutrzejszy mecz z Osasuną. Co musicie zrobić, by zdobyć trzy punkty?
Jak w każdym ligowym spotkaniu musimy być lepsi od rywali, by wygrać. Sezon zbliża się do końca, więc wszystkie punkty są niezwykle ważne, musimy zagrać jak najlepiej.

[Marc Garriga, Catalunya Radio] Jak ważne jest to, że gracie przed waszym największym rywalem? Dzięki zwycięstwu możecie wywrzeć na nim dodatkową presję.
Dla mnie nie ma to znaczenia, najważniejsze są trzy punkty.

[Marta Ramon, RAC1] Wygraliście na Bernabéu bez Neymara. Oznacza to, że nie jest on niezbędny dla Barcelony?
Nie, a wynik nie ma z tym nic wspólnego. Piłkarze Barcelony są dla niej niezwykle ważni i nie ma co wyciągać z tych słów żadnych wniosków.

[Adrià Albets, Cadena SER] Świat obiegły zdjęcia przedstawiające Messiego świętującego bramkę, pokazując koszulkę Barcelony kibicom na Bernabéu. Jak to oceniasz?
Najlepiej wyjaśniłby to Leo. Według mnie był to ładny gest ze względu na moment spotkania.

[Radio Nacional] W środę rozgrywaliście już ważne mecze u siebie z Sevillą czy Juventusem. Przed wami kolejne spotkanie w środku tygodnia, tym razem zmierzycie się z Osasuną, która znajduje się w dole tabeli. Jakiego Camp Nou oczekujesz?
Mam nadzieję, że Camp Nou dalej będzie nas wspierać, tak jak robiło to przez cały sezon. Nie możemy skupiać się na rywalach, tylko na naszej grze. Potrzebujemy trzech punktów.

[Helena Condis, Cadena COPE] Twój czas w Barcelonie się kończy. Żałujesz, że już nigdy nie będziesz trenował Leo Messiego, najlepszego piłkarza na świecie?
Nie, ponieważ zawsze skupiam się na pozytywach, czyli na możliwości trenowania Barcelony przez trzy lata. W tym czasie cieszyłem się, mogąc trenować najlepszego piłkarza na świecie.

[Carles Escolán, Radio Marca] Osasuna może spaść z Primera División, jeśli jutro przegra, tak samo jeśli Leganes wygra swój mecz. To czyni ją jeszcze groźniejszą czy wręcz przeciwnie?
Spotkania z zespołami zagrożonymi spadkiem są ryzykowne, bo drużyny te bardzo potrzebują punktów. W tym sezonie mieliśmy problemy z takimi zespołami, jest to na pewno niebezpieczny mecz. Nie ma łatwych przeciwników, szczególnie pod koniec sezonu.

[Alfredo Martínez, Onda Cero] Udowodniliście, że liczycie się w walce o mistrzostwo. Wydaje się, że wasz terminarz jest nieco łatwiejszy od tego Realu, częściej gracie u siebie... Czujecie się faworytami?
Nie sądzę, byśmy byli faworytami, końcówka sezonu będzie równie trudna dla wszystkich. Real ma zaległy mecz, więc może nas jeszcze wyprzedzić. Na pewno pojawią się niespodzianki, musimy się postarać, by nie zawieść.

[Ramiro Aldunate, Marca] Real może wygrać wszystko do końca sezonu?
Nie jestem jasnowidzem, nie wiem.

[Mundo Deportivo] Wykonaliście teoretycznie najtrudniejszy krok, wygraliście na Bernabéu. Czy fakt, że Real ma przed sobą jeszcze półfinał Ligi Mistrzów z Atlético, działa na waszą korzyść?
Nie wiadomo, która drużyna ma lepszy terminarz. Wolałbym, byśmy grali więcej, bo to oznaczałoby, że wciąż liczymy się we wszystkich rozgrywkach. Musimy poczekać jeszcze pięć tygodni.

[pytanie z Brazylii] Wielokrotnie mówiłeś już, że Messi jest najlepszym zawodnikiem w historii. Gdybyś musiał grać przeciwko niemu, na ile przed spotkaniem zacząłbyś się bać?
Na szczęście nie jestem jego rywalem, nie planuję tego, więc i nie muszę się nad tym zastanawiać. To dość dziwne pytanie.

[Jordi Quixano, El Pais] Jesteś zadowolony z postawy Jordiego Alby? Wydaje się, że wrócił do dobrej formy.
Jestem zadowolony z gry wszystkich moich piłkarzy, ale od wszystkich oczekuję o wiele więcej.

[Joan Domenech, El Periódico] Uważasz, że ter Stegen odegrał w El Clásico tak ważną rolę jak Messi? Jest niedoceniany?
Do zwycięstwa na Bernabéu potrzebny jest świetny bramkarz, defensywa, pomoc i atak. Inaczej się nie da. Trzeba brać pod uwagę cały zespół, a nie poszczególnych piłkarzy. W poprzednim sezonie również wygraliśmy, a nasz bramkarz dobrze się spisał.

Terminarz jest napięty, a w sobotę czekają was trudne derby. Zaplanowałeś na jutro rotacje?
Wystawię skład, który da z siebie wszystko, walcząc o trzy punkty.

[Xavi Lemus, TV3] W poprzednim sezonie musieliście wygrać wszystkie spotkania do końca sezonu, by zostać mistrzami. Myślisz, że teraz będziecie w stanie to powtórzyć? Będzie to potrzebne?
Nie wiem, ile punktów zdobędzie Real, a ile my. Wszyscy chcemy wygrywać do samego końca, ale nie mogę tego kontrolować. Kontroluję jedynie jutrzejsze spotkanie.

[Marc Marbà, „La portería” w BTV] Masz wątpliwości odnośnie przedłużenia kontraktu przez Messiego?
Chciałbym, by zakończył tu karierę, ale odpowiedź na to pytanie zna tylko Messi.

Uważasz, że w innych ligach uznano by za normalne, że dwa dni po El Clásico prezes ligi mówi otwarcie, że żałuje bramki Messiego na 3:2 w ostatniej minucie meczu?
A ciebie to zaskoczyło? No widzisz, masz taką minę jak ja.

[Ricardo Rosety, BeIN Sports] Jak gol Messiego wpłynął na waszą psychikę? W końcówce sezonu każdy szczegół może zdecydować o mistrzostwie.
Bramka Messiego jest bardzo ważna, wszystkie trzy gole podniosły nasze morale. Mamy nadzieję, że przyda nam się to na koniec sezonu, ponieważ musimy grać regularnie.

[David Bernabéu, Deportes Cuatro] W sezonie 1997/98, po zwycięstwie 3:2 nad Realem na Bernabéu również pokazałeś kibicom koszulkę Barcelony. Co doradzisz osobom, które uważają takie zachowanie za prowokację?
Nie mam w zwyczaju doradzać, a już na pewno nie rywalom.

REKLAMA

Poleć artykuł

Komentarze (21)

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.
Uwaga: Ze względu na ochronę prywatności, komentarze nie ładują się automatycznie. Kliknij przycisk poniżej, aby je wyświetlić.
Załaduj komentarze