Osasuna ma iluzoryczne szanse na utrzymanie w Primera División, w dodatku przyjeżdża na Camp Nou w mocno osłabionym składzie. Mimo to Barcelona nie może lekceważyć rywala i z góry przypisać sobie trzech punktów. Jak pokazał ten sezon, małe kluby potrafią napsuć krwi Katalończykom.
W spotkaniach z Málagą, Betisem, Deportivo i Alavés – a więc z drużynami, z którymi teoretycznie Barça nie powinna mieć problemów – podopieczni Luisa Enrique stracili w tym sezonie 13 z 15 możliwych do zdobycia punktów. Jeśli dodamy do tego Celtę Vigo, liczba straconych oczek wzrośnie do 16.
Málaga „urwała” Katalończykom 5 z 6 punktów. Barça jedynie zremisowała bezbramkowo z Andaluzyjczykami na Camp Nou, a na La Rosaleda przegrała 0:2. W roli gościa nie potrafiła sobie poradzić także z Deportivo (1:2) oraz z Betisem (1:1), choć akurat w tym przypadku duże znaczenie odegrały decyzje sędziowskie (arbiter nie uznał prawidłowo zdobytej przez Barcelonę bramki).
Trzeba pamiętać też o Alavés, drużynie środka tabeli, która zdobyła trzy punkty na Camp Nou (1:2), oraz o Celcie, której udało się pokonać Barcelonę u siebie (4:3).
Komentarze (16)