Wczoraj na łamach naszego portalu mogliście dowiedzieć się o decyzji Komitetu Technicznego Arbitrów, który postanowił, że sędzią tegorocznego finału Pucharu Króla będzie Clos Gómez. Dziś hiszpańskie dzienniki podają, że dla 44-letniego arbitra z Saragossy będzie to ostatnie spotkanie przed zakończeniem kariery.
Urodzony w czerwcu 1972 roku arbiter rozpoczął swoją przygodę z sędziowaniem już w wieku 16 lat. Do najwyższej klasy rozgrywkowej w Hiszpanii trafił natomiast dopiero po ukończeniu 34. roku życia. Przez ponad jedenaście lat w Primera División Clos Gómez był bohaterem kilku pamiętnych wydarzeń.
To właśnie tego sędziego Pep Guardiola oskarżył o złożenie fałszywego raportu pomeczowego po konfrontacji z Almeríą w 2010 roku. Przypomnijmy, że chodziło o sprawę wyrzucenia na trybuny Pepa Guardioli w pierwszej połowie spotkania. W raporcie Clos Gómez napisał, że Guardiola zwrócił się do niego następującymi słowami: „gwiżdżesz wszystko na odwrót i nic nie widzisz”. Jak się później okazało, a co potwierdziły nagrania wideo, ówczesny szkoleniowiec Barçy powiedział jedynie: „odpycha go, odpycha! Sędzia, nie widziałeś, że go odpychał?”. Mimo to Guardiola został ukarany jednym meczem zawieszenia, a Komitet Apelacyjny nie anulował nałożonej wcześniej kary, dlatego były trener Barçy z wysokości trybun musiał oglądać mecz z Valencią.
Clos Gómez był również arbitrem pamiętnego meczu Realu z Sevillą z 2010 roku, po którym José Mourinho przyszedł na salę konferencyjną z kartką z wypisanymi trzynastoma błędami, jakie, zdaniem trenera Realu, popełnił hiszpański sędzia. Od tamtego momentu w Madrycie zaczęto insynuować, że Clos Gómez jest zwolennikiem Barçy. Fakty są natomiast takie, że w meczach prowadzonych przez tego sędziego Barcelona może pochwalić się następującym bilansem: 23 zwycięstwa, 5 remisów i jedna porażka, zaś Real jest drużyną, której Clos Gómez najczęściej przyznawał rzuty karne – 13.
Powyższe statystyki oraz prowadzenie przez Closa Gómeza meczów Alavés w tym sezonie przeciwko Barcelonie (0:6) i Realowi Sociedad (0:3) sprawiły, że Baskowie z lekką dozą nieufności i niezadowolenia podeszli do decyzji wydanej przez Komitet Techniczny Arbitrów. Mundo Deportivo przypomina z kolei, że w starciu Barçy z Alavés Clos Gómez nie użył nawet gwizdka w akcji, w której Theo Hernández sfaulował Aleixa Vidala, wykluczając prawego obrońcę Barcelony z udziału w pozostałych meczach trwającego sezonu.
Na koniec kataloński dziennik przypomina, że dla Closa Gómeza mecz Barçy z Alavés będzie drugim finałem Pucharu Króla w karierze. Wcześniej sędzia z Saragossy prowadził decydujące spotkanie w krajowym pucharze w 2013 roku, kiedy to na Bernabéu Atlético pokonało Real 2:1.
Komentarze (14)