Alejandro José Hernández Hernández opowiedział, jaka była jego reakcja, gdy zobaczył powtórkę akcji z meczu Real Betis – FC Barcelona, podczas której popełnił poważny błąd.
W 20. kolejce minionego sezonu La Ligi Betis podejmował na własnym stadionie FC Barcelonę. Po golu Alegrii w 74. minucie gospodarze prowadzili 1:0, a Barça rzuciła się do odrabiania strat. W 78. minucie sędziowie nie zauważyli, że piłka wyraźnie przekroczyła linię bramkową, i pozbawili tym samym Katalończyków gola. Drużyna Luisa Enrique zaledwie zremisowała dzięki trafieniu Luisa Suáreza w ostatniej minucie regulaminowego czasu gry.
O tym poważnym błędzie wypowiedział się arbiter tamtego spotkania Alejandro José Hernández Hernández: – kiedy widzisz powtórkę, czujesz się bardzo dotknięty, ponieważ w grze jest twój zawodowy prestiż. To była oczywista akcja, zbyt oczywista i brak możliwości jej zobaczenia jest bardzo krzywdzący na poziomie medialnym i sportowym. Ten błąd był tak bardzo oczywisty, jak łatwo jest zrozumieć, że gdy ma się trzech zawodników przed sobą, nie można zobaczyć akcji.
– Rozumiem złość wielu ludzi, jednak nie mogliśmy zobaczyć tej akcji. Była ona bardzo szybka. Mój asystent jej nie widział, a ja nie mogłem mu pomóc – wyznał Hernández Hernández.
Na koniec hiszpański arbiter z żalem powiedział, że ten błąd już na zawsze będzie go prześladował: – odchodzi się z bardzo gorzkim smakiem. To błąd, który już zawsze będzie się za mną ciągnął, ponieważ za każdym razem, gdy będę miał przed sobą jakieś wyzwanie, ta sytuacja będzie wyciągana na światło dzienne.
Komentarze (72)