Dzisiaj informowaliśmy o decyzji, jaką prokuratura podjęła w sprawie Messiego i jego ojca, zgadzając się na zamianę kary pozbawienia wolności na grzywnę. Teraz szczegółowo przedstawiamy, ile pieniędzy na rzecz Skarbu Państwa będą musieli wpłacić obaj Argentyńczycy.
Na początek należy sprostować informacje dotyczące kary finansowej dla Leo Messiego i jego ojca, jakie pojawiały się dzisiaj w hiszpańskich dziennikach sportowych. Dopiero El Periódico przedstawił całą sytuację, tłumacząc sposób wyliczenia wysokości zapłaty, jaką do uregulowania mają Leo i Jorge Messi.
Przypomnijmy, że w lipcu zeszłego roku piłkarz FC Barcelony i jego agent zostali uznani za winnych popełnienia przestępstwa podatkowego, za co sąd rejonowy w Barcelonie skazał obu Argentyńczyków na 21 miesięcy pozbawienia wolności. Zawodnik Barçy odwołał się do Sądu Najwyższego, jednak w maju bieżącego roku organ ten podtrzymał karę dla Leo Messiego i skrócił wyrok dla Jorge Messiego z 21 do 15 miesięcy. Zmiana ta była podyktowana zastosowaniem środka łagodzącego, jakim w przypadku ojca Leo było to, że jego syn oddał ukryte wcześniej 4,1 mln euro.
Teraz prokuratura zgodziła się na to, aby wyroki obu Argentyńczyków zostały zamienione na grzywnę, jednak tylko w przypadku, jeżeli będzie to najwyższa możliwa kara finansowa. Maksymalna kwota dzienna w Hiszpanii wynosi 400 euro. Następnie jest ona mnożona przez liczbę dni w miesiącu (30), a następnie przez liczbę miesięcy, przez jakie obowiązuje wyrok. Na sam koniec sumę tę mnoży się jeszcze przez dwa. Tym samym Leo Messi będzie musiał wpłacić na rzecz Skarbu Państwa 504 tys. euro, a jego ojciec - 360 tysięcy.
Jeżeli Messi i jego ojciec zapłacą powyższe kwoty, nie trafią za kratki, a ponadto wyczyszczone zostaną ich kartoteki. Prokuratura przekazała sądowi, że jeśli ten nie zgadza się na takie rozwiązanie, można zastosować następującą karę: piłkarz Barçy i jego agent nie trafiają do więzienia (w Hiszpanii zazwyczaj nie wykonuje się pierwszych wyroków poniżej dwóch lat pozbawienia wolności), lecz przez trzy lata sprawa nie ulega przedawnieniu. Przez pierwsze dwa lata obaj nie mogą popełnić żadnego przestępstwa. Jeżeli w tym okresie któryś z nich zostanie skazany, nawet za najmniejsze przestępstwo, trafi do więzienia na minimum 21 miesięcy. Zastosowanie drugiej kary jest możliwe tylko dzięki temu, że w przypadku Argentyńczyków mówimy o ich pierwszym konflikcie z prawem. Kluczowy jest także fakt, że obaj skazani wpłacili już zaległe kwoty do Skarbu Państwa. Uwagę na te aspekty, w postaci argumentów za zwolnieniem Argentyńczyków od kary pozbawienia wolności, zwracali prawnicy Messiego. Prokuratura przychyliła się do tej linii obrony.
Obecnie pozostało czekać na decyzję sądu ws. wniosku prokuratury. Wydaje się, że niedługo dojdzie do ostatecznego zamknięcia sprawy dotyczącej problemów podatkowych Leo Messiego i jego ojca.
Komentarze (12)