Po awansie Barcelony B do Segunda División jedną z najszczęśliwszych osób w szatni drużyny rezerw był jej kapitan Sergi Palencia. Prawy obrońca od razu po zakończeniu spotkania z Racingiem Santander udzielił wywiadu Mundo Deportivo, w którym na gorąco opowiedział o swoich emocjach.
– To niesamowita satysfakcja. Ten tydzień był bardzo długi, najdłuższy w moim życiu. Mogło się wydawać, że będzie łatwo po zwycięstwie w pierwszym spotkaniu w Santander, ale musieliśmy się mocno napracować. Porażka z Cultural w pierwszej rundzie baraży była dla nas wielkim ciosem, ale potrafiliśmy się po niej podnieść. Naprawdę czujemy się bardzo dumni, awans jest rekompensatą za cały rok ciężkiej pracy. To wielkie szczęście, że wracamy do Segunda División po dwóch latach przerwy – powiedział Palencia.
Prawy obrońca wypowiedział się również na temat ciernia, który tkwił w jego sercu od dwóch lat po spadku do Segunda División B. – Był i już go nie ma. Rozmawialiśmy z Gumbau i doszliśmy do wniosku, że ta plamka na naszych karierach została już zmazana i teraz zamiast niej pojawiła się satysfakcja z awansu. Jesteśmy bardzo zadowoleni i dumni.
Palencia we wcześniejszym wywiadzie dał do zrozumienia, że chce zostać w Barcelonie, ale teraz skupia się już głównie na regeneracji po ciężkim sezonie. – Teraz priorytetem jest odpoczynek. To był dla mnie bardzo długi sezon. Jestem bardzo zmęczony i chcę odpocząć. Moi agenci spotkają się z klubem, a w swoim czasie zrobię to też ja. Teraz jednak myślę tylko o odpoczynku i naładowaniu baterii.
– Nigdy nie czułem czegoś takiego. Mini Estadi było niemal w całości wypełnione kibicami, którzy wspierali nas do samego końca. To był wyjątkowy i bardzo emocjonujący moment i mam nadzieję, że to początek czegoś pięknego, a kibice będą nas wspierać w podobny sposób w Segunda División – podkreślił 21-latek.
– Dedykuję awans wszystkim, którzy nas wspierali i w nas wierzyli. Mojej rodzinie, narzeczonej, przyjaciołom, a przede wszystkim kolegom z drużyny – zakończył Palencia.
Komentarze (12)