Gerard Deulofeu opuścił Barcelonę w wieku 19 lat, a teraz powraca, by po raz kolejny spróbować swoich sił w stolicy Katalonii. Wielu wychowanków przyznaje, że trudno jest opuścić ten klub, jeśli nie osiągnie się w nim sukcesu. Barça wychowuje zawodników, ucząc ich konkretnego stylu, który różni się od sposobu, w jaki grają inne zespoły.
Hiszpan wraca do Katalonii po czterech latach. Jego sytuację porównać można do powrotu z wojska lub ze studiów, w trakcie których zwiedzał świat, był w Liverpoolu, Sewilli i Mediolanie. W tym czasie zagrał w 153 meczach wliczając w to występy w Evertonie, Sevilli, Milanie oraz reprezentacji do lat 21, jak i tej dorosłej, w której udało mu się nawet strzelić gola w spotkaniu z Francją. W sumie zdobył 29 bramek (8 w zespole z Goodison Park, 3 na Sánchez Pizjuán, 4 na San Siro, 13 w kadrze U21 i 1 w dorosłej) oraz zaliczył 45 asyst. Warto podkreślić jego świetne występy w Evertonie w sezonie 2015/16.
Deulofeu pracował z wieloma trenerami. Wyjątkowo przypadł do gustu Julenowi Lopeteguiemu, który jednak nie spędził z nim zbyt wiele czasu. Wielu szkoleniowców życzyło sobie, by zawodnik był bardziej skoncentrowany i więcej pracował w defensywie. Eksperci zarzucają Deulofeu zbytni indywidualizm w grze oraz w kwestii taktyki. Hiszpański zawodnik skupia się na sobie, a nie na ogólnych wymaganiach dotyczących gry na boisku.
Tak skomentował to Unai Emery w 2015 roku: − ma niesamowite umiejętności, ale również wiele braków. Trudno jest sprawić, by grał razem z kolegami na dużym boisku. Brakuje mu dojrzałości, umiejętności poświęcenia się. Powiedziałem mu, że Iborra, Carriço czy Vitolo również aspirują do otrzymania podobnego kontraktu. Są to chłopcy z mniejszym talentem, ale większym głodem gry. Wiedzą, ile kosztuje dotarcie do tego punktu. Kiedy zyska doświadczenie i dorośnie, mam nadzieję, że zrozumie, co mówię. Jeśli nie w tym, to w innym klubie.
Także Luis Enrique skomentował sytuację Deulofeu w 2014 roku: „to bardzo ofensywny gracz, musi poprawić się w defensywie”. Z kolei Vincenzo Montella powiedział wprost, że Hiszpan musi bardziej skupić się na dobru zespołu. Włoch zdaje sobie sprawę, że Deulofeu jest potencjalną gwiazdą. Roberto Martínez jest podobnego zdania. Jedno jest pewne – nikt nie przechodzi obok Deulofeu obojętnie. Pozwolenie mu na odejście za śmieszną cenę byłoby bardzo zaskakujące, biorąc pod uwagę, że niemal urodził się w La Masíi.
Komentarze (23)