Saga transferowa związana z pozostaniem Neymara w Barcelonie, wbrew temu co napisał na portalach społecznościowych Gerard Piqué, nie została jeszcze rozstrzygnięta. Barça uratowała sytuację, gdy wydawało się, że Brazylijczyk jest już jedną nogą w PSG, ale piłkarz nie podjął ostatecznej decyzji w sprawie swojej przyszłości.
Jak donosi dziennik Sport, źródła zbliżone do otoczenia Neymara zapewniają, że zawodnik nie podjął ostatecznej decyzji co do pozostania w klubie i mimo zabiegów poczynionych przez Barcelonę sprawa nie została zakończona. Otoczenie Brazylijczyka ma być zdziwione zachowaniem Piqué, co potwierdzają nie tylko źródła Sportu, ale także ESPN.
Wpis Gerarda Piqué, w którym obrońca pod zdjęciem z Neymarem umieścił podpis: „zostaje”, wydaje się mieć jasny i zdecydowany przekaz. Wygląda jednak na to, że trzeba będzie jeszcze poczekać, zanim zapadną oficjalne rozstrzygnięcia, mimo że zdaniem Sportu po niedzielnych zabiegach klubu Neymar zbliżył się do Barçy.
Barcelona działała bardzo zdecydowanie, aby przekonać Neymara do pozostania w klubie. W pewnym momencie od otoczenia zawodnika zaczęły płynąć sygnały, jakoby godziny 25-latka w zespole Blaugrany były już policzone. Jak przekonuje Sport, Barça uruchomiła wszystkie możliwości, angażując dyrektorów, kierowników i piłkarzy, aby rozpocząć ofensywę, która mogłaby przekonać Neymara do pozostania w klubie. Kluczowa była rozmowa Brazylijczyka z Luisem Suárezem i Leo Messim. Dołączył do niej później Piqué. „Nie możesz nas teraz zostawić” – przekonywali Neymara.
Kiedy sytuacja wydawała się być ustabilizowana, na scenie pojawił się ojciec Neymara, którego pierwsze kontakty z władzami klubu były zdaniem Sportu bardzo zimne. Do Barcelony wrócił wtedy pesymizm, ale Katalończycy i tym razem nie zamierzali się poddawać i zintensyfikowali wysiłki. Według dziennika kluczowe były jednak nie spotkania władz klubu z zawodnikiem, a „setki” połączeń telefonicznych wykonanych w celu przekonania Brazylijczyka. W stałym kontakcie z Neymarem był także prezydent Josep Maria Bartomeu, który przewodniczył wyprawie do Stanów Zjednoczonych.
W trakcie najbliższych godzin i dni dojdzie do kolejnych spotkań wszystkich zaangażowanych stron zarówno w Stanach Zjednoczonych, gdzie przebywa Neymar wraz z ojcem, jak i w Barcelonie oraz Paryżu. Walka o 25-latka wciąż trwa.
Komentarze (61)