Według Radio Monte Carlo otoczenie Neymara oczekuje od PSG gwarancji, że klub może wydać 222 miliony euro na opłacenie klauzuli odstępnego, a także będzie w stanie zrealizować inne płatności związane z kontraktem piłkarza i premią za podpisanie umowy bez ryzyka ewentualnych sankcji UEFA za łamanie Finansowego Fair Play.
Bliscy Neymara obawiają się, że paryski klub znów będzie miał problemy z UEFA w związku z Finansowym Fair Play, tak jak to miało miejsce w 2014 roku. Wówczas PSG musiał zapłacić grzywnę w wysokości 60 milionów za łamanie przepisów i nie mógł przez to podnieść zarobków swoim piłkarzom.
Przypomnijmy, że UEFA ustaliła limit dopuszczalnego deficytu na 30 milionów euro w ciągu trzech sezonów. Dziennik L’Equipe uważa, że zrównoważenie budżetu przy tak dużej transakcji jak kupno Neymara byłoby niezwykle skomplikowane. PSG z pewnością musi rozważyć sprzedaż piłkarzy, którzy obciążają finanse klubu, jak np. Hatem Ben Arfa czy Grzegorz Krychowiak. Mundo Deportivo sugeruje nawet, że na transferze Neymara może ucierpieć jego przyjaciel Lucas Moura, który zarabia w Paryżu 5,5 miliona euro.
Neymar nie chce wykonać kroku w złą stronę i dlatego jego otoczenie oczekuje od PSG gwarancji finansowych. Bliscy Brazylijczyka chcą zabezpieczyć się przed ewentualnymi sankcjami. UEFA mogłaby bowiem nawet zakazać francuskiej drużynie udziału w europejskich rozgrywkach w następnym sezonie, co dla 25-latka byłoby nie do przyjęcia.
W tej sprawie wypowiedział się już kilka dni temu prezydent FC Barcelony Josep Maria Bartomeu, który stwierdził, że nie da się zapłacić takiej kwoty bez złamania zasad Finansowego Fair Play.
Komentarze (40)