Semedo: Zacząłem kibicować Barcelonie dzięki Ronaldinho

Dariusz Maruszczak

26 lipca 2017, 14:30

Mundo Deportivo

20 komentarzy

Nélson Semedo jest drugim nabytkiem Barcelony w letnim okienku transferowym. Mimo że Nelsinho, jak jest nazywany, spędził w Barçy tylko kilka dni, od początku pokazuje wielką ambicję i chce zdobyć wszystkie trofea, ponieważ wie, że klub jest co roku zobowiązany do walki o każdy tytuł.

Jakie są twoje odczucia po pierwszych dniach w roli piłkarza Barcelony?
Bardzo dobre. Zaadaptowałem się świetnie dzięki pomocy kolegów i wszystko poszło łatwo. Trafiłem do najlepszej drużyny na świecie. To zespół z wielką strukturą, który na poziomie sportowym może liczyć na piłkarzy o wielkich umiejętnościach. W dniu prezentacji ujawniłem, że jestem kibicem Barcelony i to dla mnie spełnienie marzeń.

Skąd wzięła się ta sympatia do Barçy?
Od dzieciństwa kibicowałem Barcelonie, zawsze ją lubiłem, a najmocniej wpłynął na to Ronaldinho, ponieważ grałem wówczas jako pomocnik i on był… jest moim idolem. Oglądałem jego mecze i to na mnie wpłynęło w wystarczającym stopniu.

Nie mogłeś grać z Ronaldinho, ale możesz z Messim, Suárezem i Neymarem. Nie jest tak źle, prawda?
Nie. Chociaż Barcelona to nie tylko ta trójka, wszyscy tworzymy wspaniały zespół. Messi i Neymar są piłkarzami z innej planety, ale ogólnie w całej drużynie jest wiele jakości.

Co do tej trójki, czy jest coś, co zaskoczyło cię na treningach, innego niż można zobaczyć w telewizji podczas meczów?
(śmiech) Nie, ale ta trójka ma mnóstwo umiejętności i ponieważ mieszkam oraz trenuję z nimi, mogę stwierdzić, że są piłkarzami z innej planety.

Neymar znalazł się w centrum uwagi ze względu na potencjalny transfer do PSG. Myślisz, że będziesz mógł cieszyć się z jego obecności w Barcelonie w ciągu najbliższych lat?
Tak, mam nadzieję, że tak. Jest wspaniałym piłkarzem i dla mnie to wielka radość móc z nim porozmawiać. Na szczęście obaj mówimy po portugalsku.

Masz jakieś specjalne relacje z Neymarem i pytałeś go bezpośrednio o pozostanie w klubie?
Nie pytałem, ale jestem przekonany, że zostanie w Barcelonie.

Gdybyś miał się o to założyć, zrobiłbyś to?
Tak, postawiłbym, że zostanie w Barçy.

Należysz do uprzywilejowanych zawodników, którzy mogą grać z Messim w Barcelonie i z Cristiano w reprezentacji…
To prawda, że razem z André Gomesem należymy do wyróżnionych zawodników, którzy mogą grać u boku Messiego w Barcelonie i z Cristiano w reprezentacji. Messi i Cristiano to doskonali piłkarze, są z innej galaktyki, i to wielka duma móc z nimi grać.

Z zewnątrz Cristiano sprawia wrażenie osoby, która lubi być bohaterem, a wydaje się, że Leo chce przejść bardziej niezauważony. Jak to jest z bliska?
Chociaż Cristiano może sprawiać wrażenie, że chce być zawsze na pierwszym miejscu, nie jest tak. Poznałem go podczas zgrupowań reprezentacji i mogę powiedzieć, że to wspaniały człowiek, a jego wizerunek nie odpowiada temu, jaki jest naprawdę.

Myślisz, że ta rywalizacja uczyniła ich lepszymi i piłka nożna generalnie na niej zyskała?
Nie mam co do tego wątpliwości. Powinniśmy cieszyć się, że możemy obserwować tych dwóch wspaniałych piłkarzy, którzy prowadzą zdrową rywalizację i są w stanie bić rekordy każdego dnia. Trzeba się cieszyć z oglądania ich gry.

Co nakłada na ciebie większą presję - cena, którą Barça zapłaciła za twój transfer, czy to, że zastępujesz na prawej obronie taką legendę Barcelony jak Dani Alves?
Nie przybyłem tu z presją, a po to, żeby pomóc drużynie na boisku oraz trenerowi i postarać się najlepiej jak mogę wesprzeć Barcelonę, aby mogła zrealizować swoje cele.

Kto jest twoim głównym punktem odniesienia lub piłkarzem, z którego gry starasz się czerpać jak najwięcej jako prawy obrońca?
Dani Alves jest dla mnie wspaniałym punktem odniesienia, ponieważ mamy podobny styl. On również gra bardzo ofensywnie i staram się uczyć od niego, podobnie jak od innych znakomitych piłkarzy Barcelony, np. Aleixa Vidala, który jest świetnym bocznym obrońcą. Staram się nauczyć jak najwięcej od nich obu.

W oczekiwaniu na powrót André Gomesa z kim najlepiej trzymasz się w swoich pierwszych dniach w Barçy?
Generalnie dogaduję się ze wszystkimi, chociaż z Marlonem mam najlepsze relacje ze względu na to, że jako Brazylijczyk mówi po portugalsku. Staram się rozmawiać ze wszystkimi, aby jak najszybciej nauczyć się języka hiszpańskiego i przystosować do nowych warunków.

Jakie cele wyznaczasz sobie w pierwszym roku w Barçy?
Wygrać wszystko. Barcelona jest klubem, który przyzwyczaił się do wygrywania, i jest to również cel na ten sezon, jak zawsze.

Mocny początek…
Nie, Barça jest przyzwyczajona do wygrywania i w tym roku nie będzie inaczej.

REKLAMA

Poleć artykuł

Komentarze (20)

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.
Uwaga: Ze względu na ochronę prywatności, komentarze nie ładują się automatycznie. Kliknij przycisk poniżej, aby je wyświetlić.
Załaduj komentarze