Dembélé kolejny raz wchodzi w konflikt ze swoim klubem

Majerr

10 sierpnia 2017, 21:24

Mundo Deportivo

124 komentarze

Choć Ousmane Dembélé jest bardzo młodym zawodnikiem (ma zaledwie 20 lat), to ma już doświadczenie w podobnym konflikcie do tego, jaki dzisiaj został wywołany przez jego nieusprawiedliwioną nieobecność na treningu Borussii.

Wiele wskazuje na to, że dzisiejsza nieobecność Dembélé na zajęciach jest próbą wywarcia presji na Borussii, aby ta pozwoliła mu odejść do FC Barcelony. Historia się powtarza, gdyż w 2015 roku w taki sam sposób Francuz zachowywał się w Rennes, czyli w zespole, w którym się wychował.

Dwa lata temu Dembélé miał ważny amatorski kontrakt z Rennes do 2017 roku. Choć napastnik nie zadebiutował jeszcze w Ligue 1, to francuskiemu futbolowi objawił się podczas swoich występów w reprezentacjach U17 i U19. Młodym zawodnikiem zainteresował się wówczas Red Bull Salzburg, czyli silny na polu finansowym klub, który nie mógł jednak liczyć na miano prestiżowego zespołu w europejskiej piłce.

Austriacy złożyli bardzo dobrą ofertę pod względem finansowym, przebijając propozycje Benfiki i Manchesteru City, które także starały się pozyskać Dembélé. Red Bull Salzburg chciał zapłacić 2,2 mln euro, jednak Rennes uznało tę ofertę za niewystarczającą. Napastnik zapowiedział, że chce odejść, a jego klub przedstawił mu propozycję nowego kontraktu, którą Dembélé odrzucił.

– Jest zbyt późno, nie zostanę w klubie, który nie wierzy we mnie w 100%. Nie zmienię zdania – takie słowa padły wówczas z ust Dembélé. Piłkarz nie pojawił się w Niemczech na zgrupowaniu zespołu prowadzonego wtedy przez Philippe’a Montaniera. Zawodnik zgłosił problemy żołądkowe, jednak nie udało mu się przekonać swojego klubu do tego tłumaczenia. Sam były szkoleniowiec Realu Sociedad powiedział wtedy: „Dembélé jest zagubiony z powodu wiadomości związanych z jego przyszłością. Ma dopiero 18 lat i to nie jest dla niego łatwe”.

Z powodu takiego postępowania gracza Rennes szkoleniowiec reprezentacji U19 zdecydował się nie powoływać go na międzynarodowy turniej, tłumacząc, że „zupełnie niezrozumiałe jest powoływanie zawodnika, który nie stawia się w swoim klubie na treningu”.

Ostatecznie Dembélé nie osiągnął swojego celu i nie przeniósł się do Salzburga. 1 października 2015 roku podpisał z Rennes pierwszy profesjonalny kontrakt do 2018 roku. Po rozegraniu wspaniałego sezonu w Ligue 1 po gracza zgłosiły się Borussia i Barça. Piłkarz postanowił wybrać niemiecką drużynę, a po roku Katalończycy ponownie wyrażają swoje zainteresowanie usługami 20-letniego napastnika. Po proponowanej przez Red Bull Salzburg kwocie 2,2 mln euro w 2015 roku pozostało już tylko wspomnienie i po dwóch latach ściągnięcie Dembélé może kosztować Katalończyków od 100 do 130 mln euro.

REKLAMA

Poleć artykuł

Komentarze (124)

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.
Uwaga: Ze względu na ochronę prywatności, komentarze nie ładują się automatycznie. Kliknij przycisk poniżej, aby je wyświetlić.
Załaduj komentarze