Przedsiębiorca i były kandydat na prezydenta FC Barcelony Agustí Benedito przyznał na antenie Onda Cero i Radio Marca, że jest zaniepokojony sytuacją katalońskiego klubu.
– Sytuacja instytucjonalna Barçy w tym momencie jest bardzo poważna. Zarząd miał całe lato na transfery, a wydaje się, że kadra nie będzie lepsza niż przed rokiem.
– Zostawili na sam koniec przedłużenie umowy Messiego, najważniejszego zawodnika… i jeszcze nie złożył podpisu, to martwi. Przypadek Leo może być gorszy niż przypadek Neymara, bo przy takim stanie rzeczy od 1 stycznia Messi będzie wolny.
– Messi zawsze chciał mieć konkurencyjny zespół, a ta sytuacja martwi. Bartomeu powiedział, że Messi przedłużył umowę w czerwcu, lecz tak nie było. Bartomeu nie był w stanie sprawić, że Leo przedłuży kontrakt. Jeśli wciąż tego nie zrobił, to dlatego, że nie ma pewności.
– Zarząd Barçy sprawia wrażenie, jakby nie wiedział, czego szuka na rynku transferowym, jest bałagan. Teraz wydaje się, że przyjdzie Seri, a z nim mamy 11 pomocników. Tracimy Neymara i kupujemy Paulinho.
Komentarze (69)