Gerard Piqué udzielił wywiadu przy okazji akcji promocyjnej Pokerstars w jednym z kasyn w Barcelonie. Środkowy obrońca Barçy odniósł się do bieżących tematów, w tym odejścia Neymara i zakontraktowania nowych zawodników.
– Zawsze dobrze jest rozpocząć Ligę od zwycięstwa w domu. Teraz trzeba pokonać Alavés i utrzymywać dobrą dynamikę. Czekamy na zakończenie okienka transferowego, aby mieć kompletną kadrę i móc aspirować, tak jak każdego roku, do zdobycia wszystkich trofeów.
– Możemy być konkurencyjni w starciu z każdym zespołem, także przeciwko Realowi. Prawdą jest, że jeśli dołączą do nas nowi gracze, będziemy jeszcze bardziej konkurencyjni i będzie więcej rywalizacji na różnych pozycjach.
– Niewiele widziałem Coutinho i Dembélé. Zazwyczaj śledzę ligę hiszpańską, choć i tak nie oglądam jej zbyt wiele. Klub pracuje nad transferami i na pewno jest tak, że jeśli chce kupić tych graczy, to z tego powodu, że prezentują oni odpowiedni poziom.
– Kluby wiedzą, że mamy pieniądze, a na rynku zostały ustalone takie, a nie inne ceny. Nie uważam jednak, aby problem tkwił w tym, że zawodnicy nie chcą tutaj przyjść.
– Zdjęcie z Neymarem po komunikacie Barçy to rzeczy, które się przydarzają. Przypadki. To normalne zdjęcia. Neymar jest byłym kolegą z drużyny, ale jest także przyjacielem. Jeżeli chcemy przekazać jakąś wiadomość zarządowi, zasiadamy do rozmów i robimy to prywatnie. Nie potrzebujemy używać do tego portali społecznościowych. Wszystko zostało wyciągnięte z kontekstu. Nie należy przywiązywać do tego uwagi. Nie jesteśmy zdenerwowani na zarząd, ani nie brakuje między nami odpowiedniej komunikacji. Powiedziałem już na Bernabéu, że wszyscy musimy podążać w tym samym kierunku, a praca, jaką wykonuje zarząd, z pewnością jest najlepsza z możliwych. Do 31 sierpnia trzeba w niego wierzyć i zobaczyć, co się wydarzy.
– Jako kibic rozumiem, że niektórzy są źli na to, w jaki sposób Neymar odszedł z klubu. Niezależnie od tego, przyjaźń jest najważniejsza. Nie zrezygnujemy z przyjaźni z Neymarem z tego powodu, że odszedł w taki czy inny sposób. To nasz wspaniały przyjaciel i możliwość spędzenia z nim czasu na imprezie, która miała miejsce z okazji urodzin jego syna, a także okazja do wykonania sobie wspólnych zdjęć nie robią nikomu krzywdy. Koniec końców jeden klub zdecydował się opłacić klauzulę, a Ney postanowił odejść. Nasza przyjaźń z Neymarem pozostaje nienaruszona i tylko brakowałoby tego, abyśmy nie mogli wykonać sobie wspólnych fotografii lub ich publikować.
– Być może przy ustalaniu klauzuli Neymar myślał o tym, że chce zostawić sobie otwartą furtkę na wypadek pojawienia się chęci odejścia. W takim przypadku nie chodziło o to, że klub nie chciał ustalić klauzuli na poziomie 1 mld euro, tylko być może Ney nie zaakceptował takiego rozwiązania. Być może nie zgodził się na to, a w zamian zarabiał mniej niż mógłby zarabiać, gdyby ustalono coś innego. Koniec końców to negocjacje, a udział biorą w nich obie strony.
– Każdy ma prawo podpisać kontrakt wtedy, kiedy będzie tego chciał. Mamy nadzieję, że Messi zrobi to jak najszybciej. W ogóle nie martwi mnie ten temat, ponieważ znam Leo i wiem, jaki jest. On kocha ten klub bardziej niż ktokolwiek inny.
– Z każdym rokiem mam większe nadzieje, ponieważ co sezon bliżej nam do końca. Zawsze mówiłem, że chcę tutaj zakończyć moją karierę. Po to tu jestem. Muszę poświęcać się drużynie i być dla niej ważny.
– Real jest w bardzo dobrym momencie, jednak dla każdego klubu, bez względu na jego siłę, przychodzi dzień, w którym przegrywa. Wtedy to my musimy być w odpowiednim miejscu i sprawić, aby nadszedł nasz moment, dzięki któremu wygramy trofea.
Komentarze (30)