Valverde: Dla mnie lepsi są ci zawodnicy, którzy grają u nas

Ola

25 sierpnia 2017, 18:57

AS, Mundo Deportivo

22 komentarze

Kilka minut po oficjalnym potwierdzeniu transferu Dembélé trener Ernesto Valverde pojawił się na konferencji prasowej przed meczem z Alavés. Szkoleniowiec nie uniknął pytań o nowego zawodnika, a także o losowanie fazy grupowej Ligi Mistrzów.

Klub ogłosił pozyskanie Dembélé. Jak oceniasz ten transfer?

Zawodnik gwarantuje głęboką grę na skrzydle. To coś, co straciliśmy i musimy odzyskać. Może grać na obu bokach, a nawet w środku ataku. Jest szybki, techniczny i mamy nadzieję, że wniesie bardzo dużo do naszej gry. Pokładamy duże nadzieje w tym zawodniku.

Zostało kilka dni do zamknięcia okna. Będą jeszcze jakieś transfery?

Poczekamy. Dopóki okno nie zostanie zamknięte, mamy jeszcze możliwość kupić oraz sprzedać zawodników. Wielu piłkarzy trenuje tu od pierwszego dnia, a nie wszyscy będą mogli zostać. Naszym zamiarem jest ostatecznie domknąć kadrę. Zobaczymy, czy będziemy w stanie to zrobić pomimo krótkiego czasu.

Jak ocenisz losowanie fazy grupowej Ligi Mistrzów?

To trudna grupa, nie będziemy zaprzeczać. Juventus grał w finale w poprzednich rozgywkach i to ten zespół nas wyeliminował. Ma świetne argumenty w defensywie i w ofensywie. Jeśli chodzi o Sporting, to najtrudniejszy przeciwnik z czwartego koszyka. Bardzo chciałem wrócić do Grecji i zagrać z Olympiakosem. Dla mnie to bardzo wyjątkowy powrót, potraktowano mnie tam wspaniale.

Odchodząc od tematu transferów, w tym tygodniu dowiedzieliśmy się, że klub pozwał Neymara, a zawodnicy zrobili sobie z nim zdjęcie. Co o tym sądzisz?

Przypomina mi to inny bunt sprzed lat (śmiech). To nic więcej, jak tylko zdjęcie z przyjaciółmi. Rozumiem te analizy, którymi wszyscy żyjemy, ale trzeba temu wszystkiemu nadać właściwe znaczenie.

Jak się czują Iniesta i Suárez?

Andrés ma się dobrze, myślimy, że będzie mógł zagrać. Rehabilitacja Luisa idzie nieco szybciej niż zakładaliśmy, staramy się sprawić, by mógł wrócić jak najszybciej.

100 milionów za Dembélé to przesadzona suma?

Wiemy, jak się mają sprawy na tym rynku. To wszystko idzie do przodu, ale wygląda na to, że wszystkie kluby będą przeprowadzać teraz najdroższe transfery w swojej historii. To transfery, które wzbudzają duże oczekiwania. Myślimy, że Dembélé jest na to gotowy.

Jak wygląda sytuacja Douglasa, Ardy i Vermaelena?

Są zawodnikami klubu. Istnieją szanse, że niektórzy odejdą. Będziemy czekać. Nie chcę niczego zdradzać. Możliwe, że któryś z nich odejdzie.

Czy brak Theo i Marcosa Llorente w Alavés może stanowić dla nich przeszkodę?

To prawda, że nastąpiły pewne zmiany względem poprzedniego roku. Odeszli także Feddal, Deyverson, Femenia… To ważni zawodnicy, ale kiedy klub korzysta z tylu wypożyczeń, ci gracze później odchodzą. Teraz trwa proces readaptacji zawodników i trenerów. Nie mamy pewności, czego możemy się jutro spodziewać.

Wiesz, jak wyglądały treningi Dembélé po odsunięciu go od zespołu?

Postaram się dowiedzieć. Nie mam żadnych terminów. Podejrzewam, że trenował indywidualnie, a w trakcie tej przerwy reprezentacyjnej będzie mógł być z nami, będziemy mogli go lepiej poznać i wprowadzać do drużyny.

Pojawiła się informacja o transferze Seriego, a następnie sprawa upadła. Miałeś coś wspólnego z tym, że zawodnik nie przyszedł do klubu?

Trzeba o to zapytać media, które o tym pisały. Oni będą o tym wiedzieć. Jasne jest jednak, że tego zawodnika nie ma z nami.

Marlon zostanie w drużynie?

Obecnie jest pięciu stoperów w zespole. Możliwe, że Marlon odejdzie, trzeba z nim porozmawiać.

Myślisz, że jutrzejszy mecz może być niebezpieczny?

Jeśli się spojrzy na wyniki z zeszłego sezonu, drużyna osiągała świetne rezultaty w meczach z czołówką tabeli, ale traciła punkty w spotkaniach z zespołami znajdującymi się w naszym zasięgu. Trzeba zachować regularność w tych meczach. Jutro czeka nas ciężki starcie, trzeba postawić się w tej sytuacji, aby zdobyć trzy punkty.

Co czujesz wracając do Vitorii?

Byłem już w zeszłym roku. Mam dość słabe statystyki z moimi byłymi drużynami. To moje miasto i oczywiście powroty tam są dla mnie wyjątkowe. Kibice są bardzo zaaangażowani, znajdują się bardzo blisko drużyny.

Wolałbyś, aby mecz z Juventusem w Lidze Mistrzów był później?

To prawda, że trafił nam się bardzo wcześnie, ale musimy grać, kiedy trzeba. Nie wiem komu może bardziej zaszkodzić lub pomóc. Wszyscy straciliśmy zawodników i pozyskaliśmy nowych. My chcemy zrewanżować się za wyeliminowanie nas w zeszłym roku.

Jesteś zadowolony, że był tylko jeden transfer do defensywy?

Głównie szukaliśmy napastnika, bo na tej pozycji mamy braki względem poprzedniego sezonu. To tam właśnie potrzebowaliśmy najwięcej energii. W obronie mamy dość dużo opcji. Nie sądzę, by w tej chwili były nam potrzebne jeszcze jakieś elementy.

Jak oceniasz rozwój Dembélé?

Robi wrażenie, owszem. To zawodnik o dużej jakości, gra na świetnym poziomie. Już rok temu, kiedy trafił do Borussii, Barcelona mu się przyglądała. Potwierdził swój poziom w BVB. Mamy nadzieję, że da nam wiele radości.

Trener Alavés ma 36 lat. Jakie są zalety trenowania w takim wieku?

Ja zadebiutowałem w Primera División z Athletikiem mając 39 lat i zajęliśmy piąte miejsce. Nie było źle. Kiedy jest się młodym, ma się dużą przewagę, ponieważ człowieka napędza energia. Brakuje doświadczenia, ale to można zdobyć z czasem. To naprawdę dziwne pytanie. Widzę wiele zalet bycia młodym trenerem.

Co dawał Barcelonie Neymar, a co da Dembélé?

Istnieje podstawowa różnica między nimi: Dembélé jest z nami, a Neymar nie. Wcześniej Neymar nas zachwycał, teraz już nie aż tak. Dla mnie lepsi są ci, którzy grają u nas.

Czy Dembélé to twój transfer?

To transfer klubu. Jestem trenerem i zawsze mnie pytają o opinię, bo jestem wewnątrz zespołu, ale to transfer klubu, nas wszystkich.

Guardiola nie wykluczał sprowadzenia Messiego. Martwisz się tym, ze Leo jeszcze nie podpisał umowy?

Przed chwilą się na niego natknąłem i sądzę, że ma się dość dobrze. Podejrzewam, że zostanie z nami.

To, że Real na wczorajszej gali zbierał nagrody, jest dla was motywacją?

To zależy od momentu. Czasem nagrody otrzymują jedni, czasem drudzy. Wszyscy są rywalami i kolegami. Dla nas najlepsi są nasi zawodnicy.

REKLAMA

Poleć artykuł

Komentarze (22)

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.
Uwaga: Ze względu na ochronę prywatności, komentarze nie ładują się automatycznie. Kliknij przycisk poniżej, aby je wyświetlić.
Załaduj komentarze