Według Mundo Deportivo Yerry Mina nie chce dłużej czekać i pragnie dołączyć do Barcelony jak najwcześniej.
Zgodnie z umową Barçy z Palmeiras środkowy obrońca miał zostać w brazylijskim klubie do końca Copa Libertadores. Zespół Yerry’ego Miny odpadł z tych rozgrywek po starciu z Barceloną Guayaquil, ale pojawił się wtedy problem kontuzji, która przytrafiła się 22-latkowi właśnie w tym spotkaniu, kiedy to zawodnik złamał palec w lewej stopie. Mimo to celem Kolumbijczyka jest przejście do Barçy już w styczniu.
Yerry Mina podjął taką decyzję, ponieważ usłyszał, że Ernesto Valverde chciał sprowadzić kolejnego środkowego obrońcę i prosił o Inigo Martíneza z Realu Sociedad. Te doniesienia zmartwiły Kolumbijczyka i spowodowały u niego napięcie. Środkowy obrońca zdał sobie sprawę, że musi trafić do Barcelony jak najszybciej i próbować przekonać do siebie trenera Katalończyków, aby mieć zagwarantowaną przyszłość na Camp Nou, zanim klub będzie próbował sprowadzić kolejnego stopera. Pół roku pobytu więcej w zespole Barcelony może mu w tym znacząco pomóc.
Yerry Mina powrócił 3 września do Guachene w Kolumbii po tym, jak w poprzedni poniedziałek został zbadany przez lekarza. Ocena medyczna była bardzo dobra, a piłkarz robi satysfakcjonujące postępy w rehabilitacji. 22-latek nie musi już chodzić o kulach i porusza się samodzielnie, zgodnie z zaleceniami lekarzy. Oczekuje się, że powinien wrócić do treningów w ciągu trzech tygodni.
Komentarze (33)