Benedito: Barça improwizowała na rynku transferowym, nie było żadnego planu

Łukasz Lewtak

7 września 2017, 16:06

Marca

50 komentarzy

Agusti Benedito udzielił wywiadu dla Marki, w którym wyjaśnił, dlaczego chce złożyć wniosek o wotum nieufności wobec zarządu Josepa Marii Bartomeu i co ma do zarzucenia obecnemu prezydentowi klubu.

Marca: Jakie są powody złożenia wniosku o wotum nieufności?

Agusti Benedito: Barça przeżywa poważny kryzys instytucjonalny, społeczny i finansowy. Najgorsze jest zawarte w ubiegłym roku porozumienie z prokuraturą, wskutek którego klub został skazany na grzywnę w wysokości pięciu milionów. Teraz Barça ma już przeszłość kryminalną.

Sprawa DIS poważnie ciąży na obecnym zarządzie?

To przez to sytuacja jest tak poważna. Przez to porozumienie Barça ma przeszłość kryminalną. Konsekwencje kolejnego wyroku byłyby niezwykle poważne, włącznie z zawieszeniem działalności klubu na sześć miesięcy lub nawet jego likwidacją. Lepiej nie igrać z takimi tematami.

Jakie wnioski można wyciągnąć z postępowania przeciwko Rosellowi?

Są wielogodzinne nagrania Rosella, które zostały wykorzystane w postępowaniu przygotowawczym. Jeśli ujrzą one światło dzienne za sprawą konkretnej osoby, której nazwisko będzie znane, ja nie będę igrał z ogniem, ponieważ ich cała zawartość będzie etyczna i perfekcyjna. Barça żyje w całkowitej niepewności związanej ze sprawami sądowymi. Rosell jest oskarżony o pranie pieniędzy i przynależność do grupy przestępczej. Wiemy, że był bardzo blisko związany z Bartomeu. Nie zapominajmy, że wszystko to wydarzyło się, kiedy Rosell był prezydentem, a Bartomeu - pierwszym wiceprezydentem i jego zaufanym człowiekiem. Logika wskazuje na to, że o wszystkim wiedział. Dlatego też klub żyje w niepewności.

Jak ocenia pan działania klubu na rynku transferowym?

To wszystko efekt wielkiej improwizacji, nigdy nie było żadnej strategii, żadnego planu. Pieniądze pozyskane ze sprzedaży Neymara wydano na Dembélé, Paulinho i Semedo. Jest również kwestia odejść. Chcieliśmy 20 milionów za Munira, a został wypożyczony. To nie do zaakceptowania. Efekt jest taki, że na koniec ma się gorszy i niepełny zespół. Mamy dziewięciu pomocników. Trener chciał środkowego obrońcę i ktoś na najwyższym szczeblu decyduje, że wzmocni drużynę inaczej, sprowadzając kolejnego pomocnika. To bałagan i improwizacja. Nie ma planu. Bartomeu już od jakiegoś czasu nie ma nad niczym kontroli. Nie prowadzi grupy ani nie jest kapitanem statku.

Co pan sądzi o tym, że Iniesta zaprzeczył słowom prezydenta?

To kolejny przykład, że nie ma żadnej chemii pomiędzy zespołem a zarządem. Rozbieżności są widoczne. Tego dystansu już nie da się skrócić. Teraz miała miejsce ta sytuacja z Iniestą, który zazwyczaj nie robi takich rzeczy. To kolejny powód do tego, aby poprzeć wniosek o wotum nieufności. Jedynym wyjściem dla Bartomeu jest dymisja.

Czy relacje pomiędzy drużyną a zarządem są bardzo złe?

Słyszeliśmy już publiczne wypowiedzi i wyrazy niezadowolenia. Zawodnicy chcą mieć konkurencyjny zespół. Real rozpoczął bardzo pozytywny dla siebie cykl, który potrwa długo ze względu na profil i wiek jego piłkarzy. Wygrali Ligę Mistrzów trzy razy w ciągu czterech lat. Nasi zawodnicy chcieli mieć broń, aby walczyć z Realem i innymi klubami w Europie, a po letnim okienku, w którym trzeba było istotnie się wzmocnić, okazało się, że mamy słabszą drużynę niż w poprzednim sezonie. To nie są tylko słowa. Potwierdzają to działania władz klubu - do ostatniej chwili szukali wzmocnień.

Kupuje pan tę retorykę, że na rynku panuje inflacja?

Od 2015 roku wydaliśmy na transfery ponad 400 milionów euro. Zapłaciliśmy 145 mln za 20-letniego piłkarza, notujemy przychody powyżej 700 milionów, a oni narzekają i mówią o małej kadrze. Co ma wspólnego inflacja na rynku z tym, że porzuca się La Masíę? Wchodzimy w dwu- lub trzyletni okres bardzo silnego Realu i gorszej Barçy, jeśli porównamy ją z drużyną sprzed trzech lat. Przypisali sobie wszystko, co odziedziczyli.

Czy Bartomeu ma poparcie swojego zarządu?

Oczywiste jest to, że nie ma jednomyślności i niektórzy członkowie zarządu są bardzo krytyczni wobec niektórych decyzji prezydenta. Nie wykluczam dymisji i szybszych wyborów.

REKLAMA

Poleć artykuł

Komentarze (50)

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.
Uwaga: Ze względu na ochronę prywatności, komentarze nie ładują się automatycznie. Kliknij przycisk poniżej, aby je wyświetlić.
Załaduj komentarze