Jakie były najlepsze i najgorsze aspekty spotkania z Gironą zdaniem Redakcji FCBarca.com?
Najlepsze: Spokojna wygrana
Spotkania derbowe należą zwykle do tych najbardziej zaciętych i wymagających. Pojedynek z Gironą miał jednak przebieg bliższy meczowi treningowemu. Dwie bramki samobójcze sprawiły, że wiara w odrobienie strat wśród gospodarzy uleciała, a Barcelona mogła spokojnie wyczekiwać na ostatni gwizdek sędziego. W międzyczasie odblokował się jeszcze Luis Suárez, zdobywając bramkę po doskonałym podaniu Sergiego Roberto. Kolejne trzy punkty, kolejne czyste konto – czego chcieć więcej?
Najgorsze: Spalony, spalony i spalony
Obrońcy Girony byli dziś ustawieni dość wysoko, dzięki czemu możliwe było zagrywanie wielu podań prostopadłych. Niestety większość z nich kończyła się wraz z uniesieniem chorągiewki przez sędziów liniowych. Taka sytuacja miała miejsce 14-krotnie, przy czym sam Luis Suárez aż siedmiokrotnie musiał rezygnować z kontynuowania akcji. Co gorsza - w wielu przypadkach arbiter się mylił i gra powinna toczyć się dalej.
Komentarze (21)