Nélson Semedo wziął udział w konferencji prasowej przed meczem Ligi Mistrzów ze Sportingiem. Portugalczyk wypowiedział się na temat drużyny, którą dobrze zna z ligowych boisk.
W ostatnich latach grałeś dużo ze Sportingiem, znasz dobrze tę drużunę. Jakie jest największe zagrożenie z jej strony?
Czeka nas mecz ze świetnym zespołem, który ma za sobą bardzo dobry początek sezonu. Jest to silna i solidna drużyna. Wygrała też w Atenach, postaramy się zdobyć kolejne trzy punkty, aby mieć ich już sześć.
Dla ciebie, jako zawodnika urodzonego w Lizbonie, czym jest ten mecz?
Zawsze lubię wracać do Portugalii. Dla mnie przyjazd tutaj i gra przeciwko Sportingowi to więcej niż zwykły mecz. Postaram się podejść do niego z dużą odpowiedzialnością.
Zagrałeś w ośmiu z dziewięciu meczów, wygląda na to, że wkomponowałeś się już w zespół. Jak przebiegła twoja adaptacja?
Czuję się dość dobrze. Moi koledzy przyjęli mnie bardzo dobrze. Jesteśmy jak rodzina i widać to na boisku. Jestem szczęśliwy, że gram w tym wielkim klubie.
Czy chciałbyś, aby Sporting awansował do fazy pucharowej?
Chciałbym, żeby Barcelona awansowała z pierwszego, a Sporting - z drugiego miejsca. Będziemy pracować, aby osiągnąć swój cel. Sporting musi walczyć o swoje.
Grasz już od jakiegoś czasu w reprezentacji Portugalii. Czy twoje relacje z Cristiano zmieniły się po transferze do Barçy?
Mamy dobre relacje. Nie znam go dobrze, ale widzę, że jest świetnym człowiekiem, i bardzo go podziwiam. Będziemy się dobrze dogadywać, mimo że on gra w Realu.
André Gomes w jednym z wywiadów zdradził, że mówią na ciebie w szatni "motocyklista". Dlaczego właśnie tak?
Myślę, że wzięło się to stąd, że przyśpieszam grę, biegam od obrony do ataku w trakcie meczu. Pracujemy nad tym na treningach. Jeśli ten pseudonim się utrzyma, to będzie dobry znak.
Jak ocenisz początkową fazę ligi portugalskiej? Kto twoim zdaniem zdobędzie mistrzostwo?
Śledzę ligę, kiedy mogę. Porto wykonało świetną pracę, ale jest jeszcze wiele meczów do końca. W ten weekend mamy klasyk. Jest zbyt wcześnie, by mówić, kto wygra, ale trzymam kciuki za Benficę.
Jak oceniasz Barcelonę po odejściu Neymara?
To świetny zawodnik, ale myślę, że są inni, którzy potrafili odpowiedzieć po jego odejściu. Inni gracze zajęli jego miejsce i radzą sobie bardzo dobrze. Zasługują, by na nich stawiać.
Czy dla Messiego gra w domu Cristiano Ronaldo też będzie czymś wyjątkowym?
Tylko Messi może powiedzieć, czy to dla niego coś szczególnego. Podejrzewam, że potraktuje to spotkanie jak kolejny mecz.
W wieku 16 lat mogłeś zostać zawodnikiem Sportingu. Jak wyglądałaby twoja kariera, gdybyś tam trafił?
Byłem bliski transferu do Sportingu, ale na szczęście tam nie zostałem. Mówię „na szczęście”, bo potem trafiłem do Benfiki, co było dla mnie kluczowe. Inaczej być może nie grałbym teraz w Barcelonie.
Komentarze (15)