Barça strzeliła już cztery gole po rzutach rożnych

Dariusz Maruszczak

3 października 2017, 12:09

Mundo Deportivo

20 komentarzy

Bramka Sergio Busquetsa w ostatnim meczu z Las Palmas była czwartą strzeloną przez Barcelonę w tym sezonie po dośrodkowaniu z rzutu rożnego. Drużyna Ernesto Valverde już po siedmiu spotkaniach wyrównała dorobek zespołu Luisa Enrique z poprzedniej kampanii, gdy Barça w 59 meczach zdobyła cztery gole po 409 rzutach rożnych. Na listę strzelców wpisywali się wówczas Samuel Umtiti, Leo Messi, André Gomes i Luis Suárez.

W bieżących rozgrywkach Barcelonie udało się strzelić tyle samo bramek po zaledwie 78 rzutach rożnych. Gerard Piqué, Paulinho i Busquets trafiali do siatki po uderzeniach głową, a Aday zaliczył trafienie samobójcze. Skąd ten progres?

Nie jest przypadkiem, że wszystkie gole padły po dośrodkowaniach, gdy piłka dokręcała się w stronę bramki rywali. Taka jest w tym sezonie metoda Barcelony na zdobywanie goli po rzutach rożnych. Ivan Rakitić i Denis Suárez zaliczali asysty po zagraniach z lewej, a Leo Messi - z prawej strony boiska. Po latach spędzonych w Athleticu Bilbao Ernesto Valverde z pewnością wie, jaki jest najbardziej efektywny sposób na zdobywanie goli po rzutach rożnych. Wszak była to potężna broń baskijskiej drużyny. Dośrodkowanie piłki w taki sposób, aby dokręcała się ona do bramki, jest niezwykle niebezpieczne dla broniącego się zespołu. Czasem wystarczy jedynie delikatnie zmienić tor lotu piłki, by wpadła ona do siatki, tak jak uczynił to Busquets w pojedynku z Las Palmas.

REKLAMA

Poleć artykuł

Komentarze (20)

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.
Uwaga: Ze względu na ochronę prywatności, komentarze nie ładują się automatycznie. Kliknij przycisk poniżej, aby je wyświetlić.
Załaduj komentarze