Jak donosi dziennik Sport, Barcelona i Real Madryt mogą wkrótce stoczyć kolejną walkę na brazylijskim rynku piłkarskim. Na celowniku obu klubów znalazł się napastnik Flamengo Lincoln Correa, który obecnie występuje na mistrzostwach świata do lat 17.
16-latek wzbudza coraz większe zainteresowanie przede wszystkim ze względu na swoją umiejętność strzelania goli. Barcelona zwróciła na niego uwagę, ale to Real Madryt ma prawdziwego asa w rękawie, który może zniweczyć wysiłki Katalończyków. Niewykluczone, że Lincoln podąży śladem innego zawodnika Flamengo Viniciusa Juniora, na którego mistrzowie Hiszpanii przeznaczyli 45 milionów euro. 17-latek trafi do Realu w 2019 roku.
Według różnych informacji płynących z Brazylii dobre relacje między Realem Madryt i Flamengo po transferze Viniciusa i fakt, że ten zawodnik występuje obecnie wspólnie z Lincolnem w brazylijskim klubie, stawiają Los Blancos w lepszej pozycji w kontekście rywalizacji z Barceloną. Ci młodzi piłkarze są bowiem przyjaciółmi i jest bardzo prawdopodobne, że będą chcieli występować w jednym zespole.
Lincoln jest jednym z wyróżniających się zawodników na mistrzostwach świata do lat 17. W każdym z trzech dotychczasowych spotkań Brazylii z Hiszpanią (2:1), Koreą Północną (2:0) i Nigrem (2:0) zdobył po jednej bramce. Dziś Canarinhos zmierzą się z Hondurasem w 1/8 finału.
Komentarze (33)