Valverde: Przez pierwsze 100 dni na pewno nie było nudno

Ola/Łukasz Lewtak

20 października 2017, 18:06

AS/Mundo Deportivo

14 komentarzy

Trener Ernesto Valverde wziął udział w konferencji prasowej przed meczem z Málagą. Poniżej przedstawiamy zapis rozmowy trenera z dziennikarzami.

Málaga w ostatnich trzech sezonach tylko raz przegrała na Camp Nou. Zwracacie na to uwagę?

Statystyki pomagają analizować to, co się stało. Nie wiemy, czy to przypadek, ale to prawda, że Málaga bardzo dobrze grała przeciwko Barcelonie. W zeszłym sezonie Barça przegrała na jej stadionie decydujący mecz. To rywal, który zwykle nas powstrzymuje, i jest to dodatkowy powód, by być ostrożnym. Wiemy, że są w potrzebie, bo zajmują ostatnie miejsce w lidze i mają jeden punkt. Dla nas jest to też okazja, by zdobyć trzy punkty, kontynuować nasz dobry moment i utrzymać swoją pozycję.

Chciałem zapytać o Gerarda Deulofeu, który w środę powiedział, że czuł się sobą.

Ostatnio zagrał dobry mecz, robił różnicę. To prawda, że ze względu na jego styl staramy się wykorzystywać go w grze jeden na jeden, by móc wiele zyskać przy polu karnym rywala. To ryzykowna gra, albo stworzy okazję strzelecką, albo zanotuje stratę. Kluczem jest podejmowanie dobrych decyzji, a ostatnio robił to dobrze. Oby tak dalej.

Od twojego przyjścia do klubu wiele się wydarzyło. Czy to były twoje najbardziej intensywne 100 pierwszych dni?

Ostatecznie martwi nas jedynie gra. Niektóre sytuacje miały wpływ na drużynę, a inne mają aspekt społeczny. Z pewnością nie było nudno. Zobaczymy, czy kolejne dni będą spokojniejsze.

Bartomeu powiedział, że Camp Nou pokochało Valverde. Co ty pokochałeś w Barcelonie?

Wiemy, jak to jest z tą miłością w futbolu. Najpierw się człowiek zakochuje, a potem odkochuje. W Barcelonie podoba mi się wiele rzeczy. Wielkość klubu, uczucia, które ludzie do niego żywią. Bardzo dużo.

Jaką ocenę wystawiłbyś drużynie po tych 100 dniach?

W tym przypadku wystawianie ocen jest często szacowaniem. Czy dać osiem, czy dziesięć… Dajmy dziesięć i martwmy się już kolejnymi 265 dniami.

Czy faktycznie istniała możliwość sprowadzenia Mbappe?

Nic o tym nie wiem, nie mam pojęcia. Podejrzewam, że nie, bo go tu z nami nie ma.

Jak się czuje Jordi Alba?

Ostatnio doznał urazu. Sądzimy, że w tym tygodniu będzie już zdrowy. Jednak nie będziemy przyśpieszać jego powrotu na siłę. Chcemy zachować ostrożność.

Wydaje się, że Míchel gra jutro o swoją posadę. Czy w związku z tym czujesz się jak kat?

Nie czuję się katem Míchela. Zawsze staramy się wygrywać. Mam wielki szacunek do Míchela, jak do każdego trenera. Serie w futbolu są takie, jakie są. Ta drużyna płaci cenę za osłabienie w letnim oknie po odejściu Fornalsa czy Camacho. Gdy zespół środka tabeli traci dwa lub trzy elementy, widać to. Ja też bywałem w trudnych sytuacjach.

Czy jutro Denis otrzyma swoją szansę?

Być może, ale wszyscy, którzy wychodzą na boisko, wykorzystują swoje okazje. Dobrze mieć tego typu problemy. Najtrudniejsze jest podejmowanie decyzji.

Suárez jest gotowy do gry na sto procent?

To prawda, że ostatnio miał jakieś drobne dolegliwości, ale to nic poważnego. Luis potrafi strzelać bramki i rozegrał wspaniałe zawody w meczach z Atlético i Olympiakosem. Na pewno będzie miał trzy lub cztery okazje lub je wypracuje. A jeśli nie, będzie przeszkadzał przeciwnikom. Wydaje nam się, że dobrze radzi sobie z kontuzją, nie jest ona nadmiernie poważna. Powraca problem, który Suárez miał już wcześniej. Uważamy, że ma się dobrze. Martwiłbym się, gdyby nie miał okazji. Normalnie jest bardzo skuteczny.

To idealny mecz do tego, aby dać odpocząć niektórym piłkarzom?

Rozegramy trzy spotkania w sześć dni. To idealny mecz, aby zdobyć trzy punkty. Szanujemy przeciwnika. Ter Stegen, Suárez czy Messi są ważni i definiują nasz styl gry. Na niektórych pozycjach częściej dokonywaliśmy rotacji. Luis nie grał np. w meczu z Eibarem.

Czy najtrudniej jest wkomponować w zespół właśnie klasyczną "dziewiątkę"?

Nie wiem. To zależy od tego, co się rozumie przez klasyczną "dziewiątkę". Kiedy nie było Luisa, na tej pozycji występował Messi, ponieważ potrafi uciec obrońcom. Mamy różne opcje.

Co jest kluczem do tego, aby przekonać zawodnika do pewnych koncepcji?

Nie lubię o tym rozmawiać, ponieważ jak na razie wszystko idzie dobrze. Wszyscy się przytulamy i jest bardzo pięknie. Wszyscy jednak wiemy, że to może się zepsuć. Wtedy ludzie zaczynają mówić, że trener nie jest przekonujący. Teraz jesteśmy w dobrej sytuacji, ponieważ zespół jest ambitny i wszystko jest łatwiejsze. Trener i piłkarze muszą przystosowywać się do pewnych rzeczy.

Odrzucasz możliwość sprowadzenia nowych zawodników?

Barça zawsze jest otwarta na wzmocnienia. Nie skupiam się na konkretnych nazwiskach. Chcę wzmocnić piłkarzy, których mam. To oni muszą ciągnąć ten wózek.

Widzisz potencjał do zdobycia trypletu?

Chcemy wygrać wszystko, to nasz obowiązek. Jednak musimy iść krok po kroku.

REKLAMA

Poleć artykuł

Komentarze (14)

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.
Uwaga: Ze względu na ochronę prywatności, komentarze nie ładują się automatycznie. Kliknij przycisk poniżej, aby je wyświetlić.
Załaduj komentarze