W zakończonym niedawno finale mistrzostw świata U17 Hiszpanie ponieśli wysoką porażkę 2:5 przeciwko Anglikom.
W finale indyjskiego mundialu U17 reprezentacja Hiszpanii wyraźnie uległa rówieśnikom z Anglii. Od pierwszej minuty na boisku pojawili się czterej gracze FC Barcelony: Abel Ruiz (napastnik), Mateu Morey (prawy obrońca), Juan Miranda (lewy obrońca) oraz Sergio Gómez (pomocnik).
W pierwszej połowie spotkanie układało się po myśli graczy z Półwyspu Iberyjskiego. W 10. minucie do siatki trafił Sergio Gómez, któremu asystował César Gelabert. 20 minut później ta sama dwójka sprawiła, że na ta tablicy wyników było już 2:0. Ponownie to pomocnik Realu asystował przy bramce zdobytej przez gracza Barcelony. Tuż przed przerwą kontaktową bramkę zdobył Brewster.
Po zmianie stron boiskowe wydarzenia nabrały zupełnie innego obrotu. Na placu gry dominowali już tylko Anglicy, którzy aż czterokrotnie wypunktowali swojego rywala. Najpierw w 58. minucie do wyrównania doprowadził Gibbs-White, zaś kolejne trafienia były autorstwa Foddena (2) oraz Guehiego. Ostatecznie Anglicy wygrali 5:2 i zasłużenie sięgnęli po tytuł mistrzów świata U17.
Ty samym obecna generacja piłkarzy nie przełamała złej passy Hiszpanów w finałach mistrzostw świata U17. W poprzednich trzech edycjach (1991, 2003 i 2007) upragniony puchar padał łupem rywala. Natomiast napastnik Barçy Abel Ruiz nie zdołał strzelić żadnej bramki w finale, co sprawiło, że tytuł króla strzelców powędrował do Anglika Rhiana Brewstera.
Komentarze (4)