Abel Ruiz wypowiedział się na temat swojego udziału w mistrzostwach świata do lat 17, gdzie w finale Hiszpanie ulegli Anglikom 2:5. Młody napastnik opowiedział również o swojej sytuacji w Barcelonie B i chęci pozostania w katalońskim klubie.
– Moim priorytetem jest pozostanie w Barcelonie. Teraz muszę usiąść do rozmów z moim agentem, ponieważ po mistrzostwach pojawiły się dobre oferty, ale moim zamiarem jest pozostanie w klubie – powiedział Abel Ruiz, którego kontrakt wygasa w czerwcu 2019 roku, ale być może wkrótce zostanie przedłużony.
Abel Ruiz już dzień po powrocie z mistrzostw świata U-17 otrzymał szansę gry od Gerarda Lópeza w meczu z Nàstikiem Tarragona. – Gerard obdarzył mnie zaufaniem, więc zagrałem już w tym meczu. Bardzo to doceniam, ponieważ te możliwości występów są dla mnie bardzo cenne. Teraz trzeba kontynuować pracę. Zdobywamy punkt po punkcie, ale ogólny bilans jest pozytywny. Szukamy zwycięstwa i zobaczymy, czy uda nam się je osiągnąć już w tym tygodniu i czy możemy walczyć o wyższe miejsce w tabeli.
Młody napastnik twardo stąpa po ziemi i nie zamierza wybiegać zbyt daleko w przód. – W tej chwili myślę tylko o Barcelonie B i o jej następnym meczu. Jeśli pojawią się szanse, to świetnie. Na pewno będę pracować dzień po dniu. Trzeba być wytrwałym i dawać z siebie wszystko.
Ruiz odniósł się również do udziału w mistrzostwach świata do lat 17. – To było piękne doświadczenie w kraju o odmiennej kulturze i innym klimacie. Bardzo nam się przyda w naszej sportowej karierze. Szkoda tego finału. Pracowaliśmy dwa lata, żeby go wygrać i byliśmy bardzo blisko, ponieważ prowadziliśmy 2:0 po pierwszych 20 minutach gry. Trzeba wyciągnąć z tego pozytywy, byliśmy zgraną grupą i to nas doprowadziło do drugiego miejsca na świecie.
Napastnik Barçy B był jednym z najlepszych piłkarzy na turnieju i dzięki strzeleniu sześciu goli sięgnął po Brązowy But. – Jestem bardzo dumny, że ludzie mówią o mnie dobrze. Ja tylko staram się wykonywać swoją pracę jak najlepiej.
Ruiz podkreślił też wartość cantery Barcelony. – La Masía wykonuje niezwykłą pracę i ten medal jest tego owocem. W turnieju było nas czterech [z Barcelony - przyp. red.], a jest jeszcze Jandro, który nie mógł pojechać na mistrzostwa z powodu kontuzji.
Komentarze (1)