Podczas zgrupowania reprezentacji Brazylii pomocnik Barcelony Paulinho udzielił wywiadu dziennikowi Folha de São Paulo, w którym wyraził zachwyt z atmosfery panującej w katalońskim klubie.
– Barcelona to naprawdę więcej niż klub, to kultura. Wciąż nie wiem, jak to wyjaśnić, naprawdę trzeba zrozumieć DNA Barçy, żeby tam grać – powiedział Paulinho.
Brazylijski pomocnik czuje się szczęśliwy w Barcelonie. Już na początku swojej kariery w katalońskim klubie pokazał, że może zrobić różnicę w niektórych spotkaniach. Świadomość tego ma także Ernesto Valverde, który daje Paulinho wiele okazji do gry. Adaptacja 29-latka przebiega błyskawicznie, a piłkarz jest zachwycony z możliwości występów u boku Messiego, Suáreza czy Iniesty.
W wieku 29 lat Paulinho jest w szczytowym momencie swojej kariery. Brazylijczyk wyznał, że nawet mimo gry w Chinach zawsze chciał kiedyś występować w Barcelonie. – Zawsze marzyłem o tej chwili. Bardzo tego pragnąłem i na szczęście w końcu do tego doszło.
Dla Paulinho kluczowe znaczenie w odbudowie kariery miała decyzja o odejściu do prowadzonego przez Luiza Felipe Scolariego Guangzhou Evergrande po niezbyt udanym etapie w Tottenhamie i klęsce na mistrzostwach świata w Brazylii. – Scolari mnie rozumiał i pomógł mi, jestem mu bardzo wdzięczny za wszystko, co zrobił dla mnie w ostatnich latach.
W 2017 roku Paulinho stał się najskuteczniejszym środkowym pomocnikiem w historii reprezentacji Brazylii. 29-latek ma już na koncie jedenaście bramek w barwach Canarinhos. Ostatnie gole strzelał w meczach eliminacji do mistrzostw świata z Chile i Ekwadorem, a popisowy występ zaliczył w starciu z Urugwajem w Montevideo, gdzie zanotował hat-trick, a Brazylia wygrała 4:1.
– Zawsze byłem zawodnikiem, który lubi atakować pole karne rywali i uczestniczyć w akcjach ofensywnych. Za kadencji Tite zawsze byłem skuteczny, on wskazał mi kierunek i poprosił, żebym dobrze wykorzystał moje zdolności ofensywne – tłumaczy przyczyny swojej skuteczności Paulinho.
Ten sezon jest wyjątkowy dla Paulinho. Dobre występy w reprezentacji, transfer do Barcelony, a w czerwcu mistrzostwa świata, w których Brazylia będzie jednym z faworytów do wywalczenia trofeum. Pomocnik nie ma wątpliwości, jaka jest recepta na zwycięstwo. – Musimy wierzyć i walczyć, tak jakby to był ostatni mecz w naszym życiu. Przygotowujemy się bardzo dobrze i wierzymy, że możemy rozegrać wspaniałe mistrzostwa, ale musimy zawsze wierzyć w siebie i nigdy nie przestawać walczyć.
Komentarze (16)