Paulinho udzielił wywiadu dla oficjalnych mediów FC Barcelony, opowiadając o przebiegu swojej kariery, pierwszych miesiącach w klubie i planach na przyszłość.
Wejście do szatni: Od pierwszego dnia zostałem bardzo dobrze przyjęty, w szatni panuje swojski, wesoły nastrój. Dzięki temu przyjęciu dobrze się zaadaptowałem.
Pierwszy dzień w cieniu ataku: W dniu mojej prezentacji doszło do ataków terrorystycznych w Barcelonie i Cambrils. Nigdy czegoś takiego nie przeżyłem. Ten dzień był dla mnie szczególny, a wiążą się z nim smutne wspomnienia.
Wkład w styl Barçy: Ani ja, ani żaden piłkarz nie zmieni stylu Barcelony. Muszę przystosować się do jej sposobu gry. Wiem, że mogę dużo dać drużynie.
Pierwsze kroki w świecie piłki: W wieku 16 lat zaryzykowałem, by pomóc rodzinie, i pojechałem grać na Litwie i w Polsce. Na Litwie zdarzały się przypadki rasizmu, niemniej jednak pozytywnie wspominam to doświadczenie. Dzięki temu dojrzałem.
Anglia: W Tottenhamie zaliczyłem bardzo dobry pierwszy sezon, w drugim sprawy się skomplikowały. Nie żałuję jednak tego transferu, zrobiłbym to ponownie.
Doświadczenie w Chinach: Podobało mi się to, chińska kultura jest zupełnie inna. Zdobyłem tytuły z Guanghzou, a kibice mnie polubili.
Reprezentacja Brazylii: Tite dobrze pracuje, organizuje zespół i swobodnie rozmawia z zawodnikami o ważnych sprawach. Jesteśmy pozytywnie nastawieni do mundialu, Brazylia zawsze jest kandydatem do tytułu.
Jego mentor: Zacząłem grać w piłkę dzięki starszemu bratu, to on mnie tego nauczył. W Corinthians miałem zaszczyt grać z Ronaldo Nazario, on też mnie wiele nauczył.
Charakter: Choć wydaję się nieśmiały, dużo żartuję. Lubię korzystać z życia z rodziną i przyjaciółmi oraz poznawać nowe miejsca i podróżować.
Komentarze (11)