Jak poinformowano dziś w programie "Al rojo vivo" w stacji telewizyjnej La Sexta, w tzw. aferze Paradise Papers pojawiło się nazwisko byłego prezydenta FC Barcelony Joana Laporty.
Paradise Papers to ogromny wyciek dokumentów na skutek współpracy wielu mediów z różnych krajów. Celem akcji jest ustalenie, kto stoi za tzw. rajami podatkowymi, oraz wykrycie skomplikowanych struktur i mechanizmów finansowych, za pomocą których wiele osób ukrywa swoje dochody, aby nie odprowadzać od nich podatków.
Okazuje się, że w aferze Paradise Papers pojawia się nazwisko byłego prezydenta FC Barcelony Joana Laporty, który jest wymieniony jako jeden z sześciu udziałowców zarejestrowanej na Malcie spółki BMVP Limited. Co ciekawe pozostałymi udziałowcami są przedsiębiorcy z Izraela, w tym Pinhas Zahavi, agent piłkarski, który zarządzał transferem Neymara do Paris Saint-Germain, a nawet pojawił się na prezentacji Brazylijczyka w stolicy Francji.
Spółka BMVP Limited została zarejestrowana 8 lutego 2016 i rozwiązana 4 lipca 2017. Miała się zajmować oferowaniem kursów sportowych w Internecie, ale jak podkreślił sam Laporta, projekt istniał, lecz nigdy nie zaczął funkcjonować i dlatego zamknięto firmę.
Komentarze (21)