Jutro FC Barcelona po raz drugi w historii zawita na Estadio Municipal de Butarque w najwyższej klasie rozgrywkowej, ale w przeszłości kilku świetnych piłkarzy Blaugrany miało okazję grać na terenie Leganés na poziomie drugiej ligi.
Zanim drużynie Leganés udało się awansować do Primera División, kilkukrotnie mierzyła się z rezerwami Barcelony. Zawsze miało to miejsce na zapleczu LaLigi, a w składzie Barçy B roiło się od perspektywicznych zawodników. Niektórzy z nich zostali później gwiazdami pierwszej drużyny. Wśród nich należy wyróżnić siedmiu piłkarzy: Carlesa Puyola, Gerarda Lópeza, Ivána De la Peñę, Jordiego Cruyffa, Óscara Garcíę, Rogera Garcíę i Alberta Celadesa.
Najsłynniejszym z zawodników Barcelony, którzy mieli okazję wyjść na boisko w Leganés jako gracz rezerw, jest oczywiście Puyol. Miało to miejsce w 1999 roku, kiedy późniejszy legendarny kapitan Barçy miał 21 lat. Mecz zakończył się wynikiem 2:0 dla gospodarzy, a bramki zdobywali José Mari i Sergio Pachón. W tym okresie Puyol powoli budował swoją pozycję w klubie, zaliczał sporadyczne występy w pierwszym składzie, by następnie stać się jedną z najważniejszych postaci w zespole na wiele lat.
Trzy lata wcześniej, w 1996 roku, Gerard López, obecny trener Barcelony B, grał jako piłkarz rezerw na Estadio Luis Rodríguez de Miguel, starym stadionie Leganés, na którym obecnie znajduje się Plaza Mayor. W tamtym spotkaniu padł remis 2:2, a na ławce gości siedział Juande Ramos. Jego ówczesna obecność w klubie nie uchroniła jednak Barçy B przed spadkiem z ligi. López opuścił wtedy drużynę i odszedł do Valencii, a w 2000 roku wrócił do Barcelony za kwotę 3,6 miliardów peset (równowartość ok. 21 milionów euro).
Pozostałych pięciu piłkarzy wystąpiło jednocześnie w jednym meczu w Leganés, który odbył się 16 października 1994 i zakończył wynikiem 1:2. Tamta drużyna rezerw Barcelony miała pod dostatkiem świetnych zawodników, a wspomniana piątka awansowała do pierwszego zespołu prowadzonego przez Johana Cruyffa i otrzymała przydomek la Quinta del Mini (Piątka z Mini). Było to nawiązanie do Mini Estadi, na którym swoje mecze rozgrywa Barça B.
W składzie, który wyszedł wtedy na boisko w Leganés, znaleźli się Iván De la Peña, Óscar García, jego brat Roger, Albert Celades i Jordi Cruyff. To właśnie syn wielkiego holenderskiego piłkarza i trenera zdobył rok wcześniej dwie bramki dające Barcelonie remis w jej pierwszym w historii meczu w podmadryckiej miejscowości.
Zarówno w spotkaniu z 1993, jak i 1994 roku w bramce rezerwowego zespołu Blaugrany stał Jesús Angoy. Co ciekawe, w tym drugim spotkaniu bramki nie zdobył żaden z zawodników la Quinta del Mini. Wyręczyli ich David Pirri i Luis Cembranos (późniejszy jednokrotny reprezentant Hiszpanii), którzy zapewnili swojej drużynie zwycięstwo.
Komentarze (1)