Barcelona jedzie do Turynu nie tylko w poszukiwaniu punktu, który pozwoli jej zagwarantować sobie pierwsze miejsce na zakończenie fazy grupowej Ligi Mistrzów, ale także w celu przerwania złej serii trwającej już od sześciu lat. W tym czasie Blaugrana nie wygrała żadnego meczu na stadionie rywala, z którym awansowała do fazy pucharowej.
Od sezonu 2011/2012, gdy Barcelona pokonała Milan 3:2, wszystkie spotkania wyjazdowe z drugim najlepszym zespołem w grupie kończyły się porażkami bądź remisami Katalończyków. W rozgrywkach 2012/2013 Barça niespodziewanie przegrała 1:2 na Celtic Park w pojedynku z drużyną z Glasgow. Rok później Barcelona zremisowała na San Siro z Milanem. Natomiast już za kadencji Luisa Enrique Katalończycy kolejno przegrali z PSG 2:3, zremisowali z Romą 1:1, a także ponieśli porażkę w starciu z Manchesterem City 1:3.
Dobrą wiadomością w tej kiepskiej serii jest fakt, że wspomniane porażki lub remisy ani razu nie przeszkodziły Barcelonie w zakończeniu fazy grupowej na pierwszym miejscu. Podopieczni Ernesto Valverde postarają się jednak zakończyć tę negatywną passę na Juventus Stadium, a także stać się drużyną, która jako pierwsza od 10 kwietnia 2013 roku pokona zespół z Turynu na jego stadionie w Lidze Mistrzów.
Komentarze (4)