21-letni pomocnik Gremio Arthur, o którym ostatnio zrobiło się głośno z powodu jego zdjęcia w koszulce Barcelony, wziął udział w rozdaniu nagród za zakończony właśnie sezon ligi brazylijskiej. Przy okazji udzielił krótkiej wypowiedzi dla Esporte Interativo.
- Przedstawiciele Barcelony rzeczywiście ze mną rozmawiali. Spotkaliśmy się, ale chcę powiedzieć, że nic nie zostało ustalone. Niczego nie podpisałem. Jestem piłkarzem Gremio. To był tylko pierwszy kontakt w celu poznania mojej rodziny i po to, abym ja poznał przedstawicieli Barcelony - podkreślił Arthur.
- Będę piłkarzem Barcelony, jeśli podpiszę z nią umowę. To jednak nie miało miejsca. Kontrakt musi być dobry dla mnie i dla Gremio, które jest moim domem. W tym klubie wszystko się rozpoczęło. Przybyłem tu w wieku 14 lat, moje serce należy do Gremio, a moja krew jest niebieska - dodał zawodnik.
Komentarze (8)