Mundo Deportivo zauważa przed dzisiejszym meczem, że FC Barcelona zawsze może ze spokojem przystępować do starcia przeciwko Villarrealowi, jeśli w swoich szeregach ma Leo Messiego. To właśnie Argentyńczyk jest najlepszym argumentem przekonującym do tego, że Katalończycy utrzymają w LaLidze przewagę nad swoimi głównymi rywalami.
Pierwszy gol Leo Messiego w starciach z Villarrealem padł 1 maja 2010 roku w spotkaniu wygranym przez Barçę 4:1 (swoje trafienia dołożyli wówczas Xavi i Bojan Krkić – przyp.red.). Od tamego momentu Argentyńczyk jedenaście razy mierzył się w LaLidze z Żółtą Łodzią Podwodną, a w tych spotkaniach zdobył łącznie jedenaście goli. Postawa strzelecka La Pulgi była kluczem do tego, że piłkarze Villarrealu nie zanotowali w tych meczach ani jednego zwycięstwa, ponosząc osiem porażek i jedynie trzykrotnie urywając punkty bardziej renomowanemu rywalowi.
Warto przypomnieć, że w ostatnim starciu pomiędzy obiema drużynami na Estadio de la Cerámica Messi uratował swoją drużynę przed porażką dzięki bramce zdobytej po uderzeniu z rzutu wolnego w 90. minucie spotkania.
Jeżeli chodzi o ogólny bilans rywalizacji Messiego z Villarrealem, od momentu swojego debiutu przeciwko Żółtej Łodzi Podwodnej 4 grudnia 2005 roku Argentyńczyk w sumie 20-krotnie grał przeciwko tej drużynie. 16 spotkań miało miejsce w LaLidze, zaś do pozostałych czterech doszło w Pucharze Króla. Jedynie dwukrotnie Leo schodził z boiska pokonany. Aż trzynaście razy jego drużyna odnosiła zwycięstwo, a pięciokrotnie padał remis. We wszystkich spotkaniach napastnik Barçy zdobył w sumie dwanaście goli.
Komentarze (10)