Semedo: Kryzys Cristiano? Teraz nie dostaje tylu piłek od kolegów

Julia Cicha

12 grudnia 2017, 12:20

AS/Sport

19 komentarzy
  • Semedo uważa, że Barcelona może wygrać Ligę Mistrzów, ale na razie woli o tym nie myśleć
  • Obrońca nie umie wybrać między Leo Messim a Cristiano Ronaldo
  • Portugalczyk uważa, że gorsze wyniki Cristiano są spowodowane słabszą formą Realu Madryt

Nélson Semedo udzielił wywiadu dla magazynu Maisfutebol, w którym opowiedział o obecnej sytuacji Barcelony oraz Cristiano Ronaldo i zbliżającym się El Clásico. Poniżej przedstawiamy najważniejsze wypowiedzi obrońcy.

Sporting: Stworzył nam wiele problemów i zagrał dobry mecz. Wygraliśmy dzięki stałemu fragmentowi gry, mieliśmy trochę szczęścia. Strategia Jorge Jesúsa mnie zaskoczyła.

Bruno Fernandes: Pisał do mnie w żartach na Instagramie, że mnie połamie, ale przyjaźnimy się. W mediach społecznościowych wymienia się wiele tego typu komentarzy. Grał dobrze, ale mnie nie połamał.

Barça kandydatem do wygrania Ligi Mistrzów: Myślę, że jest to możliwe. Wiemy, że jesteśmy w stanie tego dokonać. Barça zawsze walczy o wszystkie tytuły i ten sezon nie jest wyjątkiem. Jeszcze nie wyobrażam sobie świętowania, idziemy krok po kroku. Lepiej nie myśleć o tym, co może nadejść później.

Kryzys Realu Madryt: W tym sezonie w lidze nie gra zbyt dobrze, ale nie możemy zwracać na to uwagi. Musimy pracować, by utrzymać przewagę, bo nie będzie łatwo. Sezon jest długi, nie dotarliśmy jeszcze do połowy. Valencia również bardzo dobrze sobie radzi, nie możemy mówić tylko o Barcelonie i Realu.

Słaba forma Cristiano: Nie strzela tylu goli w lidze, ale asystuje. Bramki zdobywa w Lidze Mistrzów. Nie sądzę, by była to jego wina. Drużyna nie gra zbyt dobrze, a on na tym traci. Nie dostaje tylu piłek, zespół nie tworzy tylu sytuacji bramkowych, ale Cristiano wciąż jest świetnym piłkarzem, który daje z siebie wszystko.

Gra z Cristiano i Messim: Mam szczęście. Niewiele osób ma taką okazję, a ja gram u boku dwójki najlepszych piłkarzy świata. Tylko ja i André Gomes mamy ten przywilej. Świetnie gra się z najlepszymi. To różni piłkarze, ale z oboma gra się łatwo. Trudno jest stwierdzić, kto jest lepszy. Obaj są z innej planety i mam szczęście, że z nimi gram.

Neymar: Nie wiedziałem, że może odejść, ale reszta piłkarzy się tego spodziewała. Zaskoczyło mnie jego odejście do PSG, pewnie tak jak wielu kibiców. Był ważnym i kochanym przez ludzi zawodnikiem. 

Kłótnia z Neymarem podczas tournée: To była normalna sytuacja na treningu, ale mówiło się o tym więcej niż normalnie. Miałem wsparcie zespołu i kolegów, ale na pewno trochę to na mnie wpłynęło. Dopiero co zmieniłem drużynę, a jeden z najbardziej wpływowych piłkarzy wszedł ze mną w konflikt... Wkurzyłem się, ale zdawałem sobie sprawę, że był to dla niego trudny moment, bo chciał odejść.

REKLAMA

Poleć artykuł

Komentarze (19)

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.
Uwaga: Ze względu na ochronę prywatności, komentarze nie ładują się automatycznie. Kliknij przycisk poniżej, aby je wyświetlić.
Załaduj komentarze